Tagi

ihafez0001p1

Hej wietrze – zefirze! Powiedz owej wysmukłej gazeli:
„Tyś mię wygnała w pustkowie, błądzę wśród skalnych szczelin”.

Handlarza cukrem napotkasz – życie niech będzie mu długie!
Jedna papuga jest głodna, może jej cukru udzieli?

Siedzisz z kochanką czy druhem, wino wymierzasz po społu.
Tych, co z wiatrami wędrują, wspomnij swych przyjacieli…

Chyba, że duma piękności, o różo, ci nie pozwala,
Abyś pytała słowika o powód szalonych treli.

Nawet roztropny człek pada łupem postaci nadobnej,
Mądre ptaszęta wszak stronią od sideł, pułapek wielu..

Cóż to dziwnego, gdy w niebie słysząc głos H a f i z a gazele
Pląsy rozpocznie sam Mesjasz pod dźwięk Jutrzenki kapeli.

Hafiz

Advertisements