Tagi

,

Walka_powstancza

22 stycznia 2013 r. przypada 150 rocznica wybuchu powstania styczniowego. Był to kolejny narodowy zryw przeciwko zaborcy, przeciwko Imperium Rosyjskiemu. Powstanie miało charakter walki partyzanckiej.  Stoczono ok. 1200 potyczek i bitew, a walki trwały do jesieni 1864 roku.

Stowarzyszenie Jedności Muzułmańskiej popiera wszelkie inicjatywy upamiętniające to wielkie wydarzenie w naszej polskiej historii. Sława tego powstania szybko wykroczyła poza granice kraju i spotkała się z dużym poparciem na arenie międzynarodowej. Pozytywny stosunek do tych wydarzeń był wówczas wyznacznikiem „europejskości”. Niech teraz (w związku z licznymi dyskusjami dotyczącymi zasadności naszych powstań narodowych w ogóle), stanie się on wyznacznikiem polskiego patriotyzmu. Przy tej okazji chcielibyśmy zaprezentować kilka wątków muzułmańskich związanych z powstaniem, w tym rolę, jaką odegrali w nim polscy muzułmanie.

Polska społeczność tatarska odniosła się pozytywnie do wybuchu powstania. Tatarzy zaopatrywali powstańców w żywność i broń oraz zapewniali im schronienie. W przeciwieństwie do powstania listopadowego (1830-1831), polscy Tatarzy nie brali zbiorowego udziału w bezpośrednich walkach z armią rosyjską. Znane są jednak przypadki, gdzie oficerowie tatarscy, służący wcześniej w armii rosyjskiej, dowodzili powstańczymi oddziałami. Przykładem może być kapitan Tuhan Murza Baranowski, stojący na czele jednego z oddziałów na Nowogródczyźnie. Do powstania dołączyli liczni Tatarzy z Suwalszczyzny i Podlasia. Nie tylko wspierali powstańców, ale włączyli się także w walkę zbrojną. Adam Tuhan Baranowski był naczelnikiem powstańczej żandarmerii i prowadził walkę partyzancką z rosyjskimi oddziałami. Ród Tuhan-Baranowskich bardzo zasłużył się w powstaniu.

Po upadku powstania polscy i litewscy Tatarzy stali się obiektem represji i prześladowań. Groziły im zsyłki na Sybir, konfiskata majątków, a nawet wyroki śmierci. W meczetach zakazano używać języka polskiego a na ich nagrobkach zabroniono umieszczania polskich napisów. To, jak wiele byli w stanie poświęcić w zmaganiach o wolność Polski, na zawsze pozostanie zapisane na kartach historii naszego kraju i w naszej pamięci. Więcej o ich udziale w walkach można przeczytać na stronie: http://tataria.eu/index.php/menu-historia/podmenu-dzieje-tatarow/40-pod-rosyjskim-zaborem.html .

Innym ciekawym wątkiem muzułmańskim tego okresu jest walka Polaków z Imperium Rosyjskim na Kaukazie, gdzie o swoją wolność walczyli między innymi górale kaukascy. Na czele prowadzonego przez nich powstania w latach 1834-1859 stanął legendarny imam Szamil, którego pamięć kultywowana była (i jest) także przez polskich Tatarów i polskich muzułmanów. Dowódcami imama byli powstańcy listopadowi.

W latach 1831-1855 około 40 tysięcy obywateli Królestwa Polskiego zostało wcielonych do wojsk rosyjskich na Kaukazie. Wielu z nich dezerterowało i przechodziło do oddziałów Szamila. Do dziś na Kaukazie wspomina się z wielkim szacunkiem o polskich „błękitnych huzarach” walczących ramię w ramię z imamem Szamilem. Ostateczne zwycięstwo Rosjan nad Szamilem, które nastąpiło w styczniu 1859 roku, nie zakończyło dążeń niepodległościowych Kaukazu. Adam Czartoryski zamierzał utworzyć na Kaukazie polskie legiony. Postacią szczególnie zasłużoną w walce przeciwko Rosji w tym regionie był Teofil Łapiński. Innym razem przedstawimy jeszcze na naszym blogu pewien ciekawy epizod z jego życia mający związek z powstaniem styczniowym.

Wróćmy jednak do roku 1863, kiedy polscy powstańcy wykrwawiali się w walkach przeciwko potężnej Rosji. Właśnie w tym roku, w czasie powstania, polska placówka dyplomatyczna w Istambule zaczęła ponownie organizować legiony polskie.

Zaraz po wybuchu powstania, mocą decyzji Rządu Narodowego, pułkownik Klemens Przewłocki stanął na czele oddziału partyzanckiego. Jego celem było sianie dywersji na tyłach armii rosyjskiej zaangażowanej w walce przeciwko powstańcom oraz pomoc ludom Kaukazu w walce z Rosją. Hrabia Władysław Zamoyski, który współorganizował w tym czasie dostawy broni do Czeczenii, pisał: „Rosja musi zwalczyć opór bohaterskich i nieugiętych górali Kaukazu, najwierniejszych Polskich sojuszników, a Kaukaz szykuje się wystawić osiemdziesiąt tysięcy wojowników do wspólnej zemsty nad Rosją”.

Oddział Przewłockiego dotarł do Czerkiesji, gdzie dołączyło do niego ok. 1000 kaukaskich górali. Stoczyli kilka walk, ale przeważająca siła wroga w końcu rozbiła oddział. To także byli powstańcy styczniowi, o których pamięć na Kaukazie jest do dziś żywa.

Zachęcam zatem wszystkich do brania udziału w imprezach i uroczystościach upamiętniających powstanie styczniowe i ofiarę złożoną przez bohaterskich powstańców.

Rafał Berger (SJM)

Grafika: Michał Elwiro Andriolli „Walka powstańcza”