Tagi

hafiz ...

Już z ogrodu zefir niesie aromaty raju!
Przy mnie piękna jest hurysa, wino radość daje.

Czemu żebrak dziś nie może czuć się jak sułtany?
Jego namiot – cień od chmury, salą – ruń polany.

Łączka snuje powieść wiosny, co tam przyszły raj!
Głupiec niebo chce na kredyt, miast gotówką brać.

Serce winem pobudź żywo, bo ten marny świat
Z prochu mego miesić glinę, cegły lepić rad.

Nie spodziewaj się wierności od wrogiego mnicha.
Nie zapłonie jego świecą twoja cela cicha.

Nie gań mnie upojonego za spis czarny grzechów,
Nie wie nikt, co mu na czole wpisał los od wieków.

W czas pogrzebu po H a f i z i e nie szczędź smutku, żalu!
Jeśli nawet tonął w grzechach, nuż trafi do raju!

Hafiz

Tłumaczenie: A. Zajączkowski

Grafika: http://www.abc.net.au