Tagi

,

1

Nowa książka „Maciej Konopacki. Udręczenie tatarskością” autor: Rafał Berger, wyd. Stowarzyszenie Jedności Muzułmańskiej

W jednej ze swoich publikacji w roku 1996, Maciej Konopacki, wielki humanista, myśliciel, znawca dziejów tatarskich w Polsce napisał:

Pragnąłem jedynie uzmysłowić współwyznawcom potrzebę tożsamościowej samoafirmacji w peerelowskim zglajchszaltowującym się społeczeństwie oraz ukazywać wybrane, godne głębszej zadumy, karty historii Tatarów w dawnej Rzeczypospolitej.

Nie miejsce tu na przedstawienie całej podówczas złożoności mej sytuacji, na przypomnienie (w żadnym wypadku na wypominanie…) jak raz po raz spotykałem się z niezrozumieniem, a niekiedy z czymś przykrym. Dzisiaj, po latach, wyznaję, iż dzięki temu skuteczniej objawił się mi wewnętrzny świat najbliższego otoczenia. A z wielu względów bardzo ciekawe były to czasy. Tamte doznania powinny doczekać się utrwalenia w większym opracowaniu”.

Przyjaciel Macieja Konopackiego, Rafał Berger podjął się tego opracowania, dzięki czemu powstała książka, która jest nie tylko biografią pana Macieja, ale również przybliża jego poglądy i nawiązuje do dialogu międzyreligijnego. W książce przypomniano także wybrane teksty Macieja Konopackiego. Publikacja „Maciej Konopacki. Udręczenie tatarskością”  jest wyrazem szacunku, jaki Rafał Berger oddaje Maciejowi Konopackiemu, którego nazywa swoim nauczycielem i mentorem.

Książka na etapie tworzenia cieszyła się zainteresowaniem, dlatego jej fragmenty były już publikowane w ubiegłym roku (m.in. w miesięczniku literackim „Akant”, a także w „Życiu Tatarskim”).

http://akant24.home.pl/akant.org/archiwum/60-akant-listopad-2012/1986-rafa-berger-o-tych-ktorzy-odeszli

Poniżej my także przytaczamy jej fragment:

Maciej publikuje od początku lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Jest autorem licznych publikacji prasowych. Tematyka jego artykułów to przede wszystkim Tatarzy, islam w Polsce, sprawy mniejszości białoruskiej, historia, sprawy poświęcone gerontologii. Z racji zatrudnienia oczywiście w białoruskojęzycznej „Niwie”, a także m.in. w „Gazecie Białostockiej”, Przeglądzie Orientalistycznym, „Literaturze Ludowej”, „Znaku”, „Gwieździe Morza”, Życiu Tatarskim”, „Pamięci i Trwanie”, „Świecie Islamu”, Czasie Miłosierdzia”, Biuletynie Ekumenicznym”, „Tygodniku Powszechnym.

Jest także autorem i współautorem (autorem rozdziałów, artykułów zamieszczanych w książkach) publikacji książkowych. Co ciekawe jego pierwsza książeczka „Muzułmanie Polscy” ukazała się w roku 1964 w Indonezji, w Dżakarcie (w j. indonezyjskim). Była ona rozpowszechniana między innymi na Afroazjatyckiej Konferencji Muzułmańskiej w Bandungu (Indonezja-miasto na Jawie) w roku 1965.

 2

Okładka książki Macieja wydanej w Indonezji

W roku 1968 we Francji ukazuje się książeczka „Muzułmanie w Polsce”. Maciej napisał ją na prośbę znanego polskiego orientalisty, turkologa Jana Reychmana.

Polski debiut książkowy to przewodnik „Pod białostockimi minaretami” wydany w Białymstoku w roku 1972.

  3

Okładka książki wydanej w 1972 r.

W życiu Macieja zdarzały się też przypadki, które teraz moglibyśmy uznać za anegdotyczne, ale w czasie, gdy się Maciejowi przydarzały, zapewne takie nie były, przynajmniej nie wszystkie. Przybliżę kilka z nich: 

Podczas jego pracy w rozgłośni białoruskiej Polskiego Radia Maciejem zainteresowało się Radio Wolna Europa. Dostrzeżono jego pracę, słuchano reportaży i w jednej z audycji Radio Wolna Europa, niewiele wiedząc przecież o Macieju, pomstowało, że jakiś Polak o nazwisku Konopacki, sprzeniewierzył się swojej polskości i wysługuje się Białorusinom, których postrzegano w „Wolnej Europie” jako Rosjan.

Część środowiska tatarskiego zwróciła się kiedyś do Macieja, aby stanął na czele jakiegoś „ruchu tatarskiego” lub nawet został przewodniczącym MZR. Maciej zgodził się z uśmiechem, stawiając warunek, że na pierwszy przypadek niesubordynacji jakiegokolwiek z Tatarów wobec niego będzie „przymykał oko”, ale za drugi będzie ścinał głowy na białostockim rynku. Jeden z Tatarów dowcipnie i obiektywnie odpowiedział, że w takim razie propozycja jest nieważna, bo Tatarzy szybko wyginą. 

W tym samym czasie środowisko literatów białoruskich namawiało Macieja, aby przyjechał na Białoruś do Mińska i zajął się pracą naukową, także pisaniem doktoratu. Minister Spraw Wewnętrznych BSRR oznajmił jednak, że żadnego Konopackiego na Białoruś nigdy nie wpuszczą (informację tę przekazano Maciejowi za pośrednictwem redaktora naczelnego „Niwy”). Jak widać, pamięć o działalności ojca Macieja, Hassana, była wciąż żywa, a i aktywny i coraz bardziej znany Maciej Konopacki budził ich niepokój.

W okresie wolnej Białorusi, w roku 1991 (lub w 1992), przedstawicielka Ministerstwa Zdrowia Białorusi spotkała się z Maciejem Konopackim i przekazała mu, że jest propozycja, aby Maciej wszedł do białoruskiego rządu. Niestety, i na tę propozycję Maciej nie przystał.

Książka Rafała, trafi przede wszystkim do bibliotek, na uczelnie, a także do osób zainteresowanych problematyka islamu w Polsce, przyjaciół i naszych współwyznawców, np. przy okazji następnych spotkań organizowanych przez SJM.

Redakcja „Islam po polsku”

 

 

Reklamy