Tagi

„Kiedy odczuwam gniew, cóż da mu upust? Gdy nie mam możliwości zemsty i mówią mi bym był wytrwały, czy też gdy mam możliwość zemsty i mówią mi bym wybaczył?” (Imam Ali Ibn Abi Talib, pokój z nim)

Uczucie gniewu jest naturalną częścią kondycji ludzkiej, czasem wyniszczając wszystko, co napotyka na swej drodze, włącznie z nami, a czasem motywując nas do działania. Ten pierwszy rodzaj gniewu został porównany przez Imama Alego do szaleństwa:

„Gniew jest rodzajem szaleństwa, ponieważ ten, kto pada jego ofiarą, czuje potem żal; jeśli zaś go nie czuje, jego szaleństwo zostaje utwierdzone.”

Nieczęsto widzimy w wybuchach takiego gniewu to, czym rzeczywiście są – gwałtowną ekspresję naszej porażki; częściej dają nam one złudne poczucie siły, sprawiając, że czujemy jakbyśmy postawili na swoim i ustanowili swą dominację nad obiektem naszego wybuchu. O tym jak wielką jest to iluzją informują nas słowa Proroka, pokój z nim, który prawdziwego źródła siły upatruje w umiejętności kontrolowania się kiedy ogarnie nas gniew. Potwierdza to późniejsza tradycja Imamów; Imam Baqir, pokój z nim, powiedział:

„Nie ma siły większej niż umiejętność oddalenia od siebie gniewu”.

Z drugiej jednak strony literatura muzułmańska wskazuje nam na inny rodzaj gniewu. Klasyczne dzieło etyki muzułmańskiej, studiowane do dziś przez studentów teologii w Hawza al-Ilmijja (islamskich seminariach) – „Dżami al-Sa’adat” Szejcha Naraqi kategoryzuje zarówno nadmierny gniew jak i zupełny brak tego uczucia jako niepożądane anomalie. Nadmiar gniewu skutkuje według niego wykraczaniem poza granice religii i prawa, jego brak zaś prowadzi często do pozwalania na bycie poniżanym i braku gotowości stawania w obronie słusznej sprawy, a czasem nawet w obronie własnej.

Ten aspekt gniewu jest zdrową reakcją na zło i niesprawiedliwość i może wypływać z naszej duchowości a nie z naszego ego. Musi być jednak mądrze ukierunkowany. Nietrudno jest zrozumieć zaniepokojenie ludzi regularnie obserwujących w mediach wiecznie rozgniewanych muzułmanów, wyładowujących swój niewspółmierny do powodu gniew, podpalając ambasady czy wręcz targając się na ludzkie życie. Tacy muzułmanie nie tylko przekraczają granice wyznaczone zarówno przez religię jak i przez zwykłe poczucie człowieczeństwa; ale też nie potrafią dostrzec, że to, co tak często wywołuje w nich gniew, jak wyśmiewanie się z ich Proroka w każdej możliwej formie, od karykatur aż po obraźliwe filmy, jest dla nich w rzeczywistości wielką okazją. Jaka może być lepsza okazja do pokazania światu kim naprawdę był Prorok niż moment kiedy oczy całego świata zwrócone są ku niemu? Nawet jeśli skupia się na nim uwaga zdecydowanie negatywna, jest to dla nas sposobność pokazania rzeczywistej wiedzy o nim, jeśli tylko zrozumiemy, że takie prześmiewcze ataki są zazwyczaj wynikiem jej braku lub też zniekształcenia.

Ponad wszystko inne, gniew jest dla nas okazją do zwiększenia wiedzy o sobie i duchowego rozwoju. W jednym ze swych wierszy Rumi pisze:

„Gdy spoglądasz w twarz gniewowi
spójrz za niego
a ujrzysz twarz dumy.
Połóż gniew i dumę pod swymi stopami,
uczyń z nich drabinę i wspinaj się wyżej.”

Kiedy odczuwam gniew, co dokładnie czuję? Jakie są jego fizyczne objawy? Co konkretnie go wywołuje? Czekając aż mój gniew przejdzie powinienem podjąć głęboką refleksję: dlaczego tak mnie to rozgniewało? Czy ta sama rzecz zawsze wywołałaby we mnie gniew czy też są jakieś okoliczności, które się do tego przyczyniają? Jeśli zaczniemy zrywać kolejne warstwy naszych emocji, być może doprowadzi nas to w końcu do odkrycia jakiegoś aspektu tego, kim naprawdę jesteśmy.

Tak samo powinniśmy zresztą podchodzić do wszystkich naszych emocji. Kończąc ponownie słowami Rumiego:

„Bycie człowiekiem podobne jest do domu gościnnego – każdego ranka nowy gość.
Radość, smutek, chwilowe olśnienie –powitaj i ugość każdego z tych przybyszów!
Nawet jeśli odwiedza cię tłum smutków, przemocą wdzierających się do twego domu, by opróżnić go z mebli, przyjmuj je z honorem. Być może opróżniają dom przygotowując go na jakąś nową radość. (…) Czarna myśl, wstyd, zła wola – przyjmij je w drzwiach z uśmiechem i zaproś do środka. Bądź wdzięczny za każdego gościa, każdy został bowiem przysłany jako przewodnik z wyższego świata.”

Szejch Arkadiusz Miernik

(na podstawie piątkowego kazania wygłoszonego 15.02.2013 w brytyjskim Instytucie Al-Mahdi)