Tagi

smutek

A teraz opowiem ci o tragediach i nieszczęściach.

Niektórzy głupcy, zaprzeczają istnieniu Boga, Jego kreatywności i Jego mądrości przytaczając jako dowód katastrofy. Ich pojawienie się uważają za naruszenie porządku wszechświata. Na przykład cholera, dżuma i inne epidemie, grad, szarańcza, które mogą zniszczyć siew i owoce. W odpowiedzi tym ignorantom powiem, że jeśliby nie było Mądrego Stworzyciela świata, to klęsk żywiołowych i nieszczęść byłoby jeszcze więcej. Gdyby naruszony został kosmiczny i ziemski system, to gwiazdy spadłyby na ziemie, lub ziemia zostałaby całkowicie zatopiona, lub nigdy więcej nie zobaczylibyśmy wschodu słońca. Mogłyby wyschnąć rzeki i źródła, nie można by było znaleźć wody. Ustałby przepływ mas powietrza, co doprowadziłoby do bezwietrznej pogody. Wszystko mogłoby się też rozpaść, a woda zalałaby ląd, topiąc wszystko, co żyje. Plagi jak szarańcza czy epidemie, nie są ani systematyczne ani trwałe, by zniszczyć wszystko i uczynić życie nieznośnym. Pojawiają się nagle i szybko znikają.

Czy nie widzisz, że świat chroniony jest przed nieszczęściami, które mogą zniszczyć wszystkich mieszkańców? Tylko czasami dotykają ich nieszczęścia i plagi. I to, dlatego, by ich ukarać i znów szybko są usuwane. Pojawienie się katastrof jest dla ludzi lekcją, a oddalenie ich – miłosierdziem.

Bezbożnicy o tych nieszczęściach mówią: „Jeśli świat posiada łaskawego Twórcę, to dlaczego spadają na nas te nieszczęścia?!”

Zakładają, że życie powinno być spokojne i bez żadnych nieszczęść i wstrząsów. Gdyby miało tak być, to w ludziach rozwinęło by się zło do tego stopnia, że nie starczyłoby łaski dla ludzi, ni w tym, ni w przyszłym świecie.

Widzisz, że niektórzy żyjąc w luksusie i zbytku oraz ci, którzy wychowywali się w bezpieczeństwie i dostatku, dochodzą do takiego zła i niewiary, jakby zapominali, że są zwykłymi śmiertelnikami i stworzeniami Wielkiego Pana. Zapominają, że są delikatni i mogą zostać poddani cierpieniu i nieszczęściu. Do głowy im nawet nie przychodzi, by okazać względy słabym, wyciągnąć rękę pomocy ubogiemu, współczuć temu, kto popadł w tarapaty, okazać je nieszczęsnemu i bezsilnemu.

Ale kiedy człowieka dopadnie nieszczęście lub obejmie ciężar ubóstwa i ból, wtedy wielu z nich, przebywających w zapomnieniu i beztrosce budzi się i żałuje za grzechy, wady i odczuwa obrzydzenie do przeszłych czynów.

Ten, kto jest niezadowolony z nieszczęść jakie mają miejsce w świecie, jest jak dziecko, które odmawia przyjęcia lekarstwa. Kiedy zabroni mu się jeść słodyczy, które mu szkodzą, to okazuje niezadowolenie. Nie lubi się uczyć, chce się ciągle bawić, leniuchować oraz jeść i pić to, na co ma ochotę. Nie zdaje sobie sprawy, że zabawa i lenistwo mogą bardzo zaszkodzić życiu i wierze. A smaczne i szkodliwe jedzenie może wpędzić w chorobę. Przyswajanie wiedzy daje większe rezultaty, a picie gorzkiego lekarstwa przyniesie wybawienie.

I jak to często bywa, po nieszczęściu następuje spokój, a po goryczy – słodycz…”

Imam Dża’ Far Sadik (pokój z nim)

Z książki „Życie czternastu bezgrzesznych”, tłumaczenie Omm Hussain