Tagi

1002574_4516636572592_2017349949_n

 

August Schultz (Szulc) Jusuf – Aga urodzony w Płocku w 1798 roku, w spolonizowanej rodzinie kolonistów niemieckich. Do wojska wstąpił w roku 1820, uczestniczył w budowie Kanału Augustowskiego, za udział w wojnie rosyjsko – tureckiej w 1828 roku odznaczony został płaszczem honorowym. Brał udział w powstaniu listopadowym, kierując robotami przy fortyfikacji Modlina, gdzie został awansowany do stopnia podpułkownika i odznaczony Orderem Virtuti Militari. Po powstaniu udał się na emigrację do Francji. W 1832 roku Komitet Drewnickiego i Komitet „Zemsta Ludu“ wysłały go Egiptu w celu formowania legionów polskich, co ostatecznie się nie powiodło. Szulc zaciągnął się natomiast do tamtejszej armii i od 1835 roku, jako Jussuf Aga, dowodził wojskami inżynieryjnymi armi egipskiej, odnosząc duże sukcesy. Na polecenie Ibrahima Paszy prowadził poszukiwania węgla w Libanie, za co został odznaczony przez swojego zwierzchnika, a także zajmował się fortyfikacją Akki i budował linie fortyfikacyjne. Kiedy w 1840 roku wojska egipskie zostały zmuszone do wycofania się z Syrii, Szulc, będący komendantem Akki, został zmuszony do kapitulacji. Jego fortyfikacje były tak dobre, że jeszcze w czasie I wojny światowej przysłużyły się walczącym tam wojskom. Od 1852 roku mieszkał w Kairze, gdzie zmarł rok później. Swój majątek zapisał Bibliotece Polskiej w Paryżu, gdzie jego imieniem nazwano jedną z sal. Pułkownik Szulc stanowił inspirację dla pisarza Bolesława Mrówczyńskiego, który opisał jego przygody w książce: „Lew Sezostrysa“. Oto fragment:

(…) Na pewno on! – Wykrzyknął Franzcuz wesoło i naraz zaklasakał w dłonie – O! Już go masz! Zdobył Konia! Pędzi teraz w poprzek, przez stok…Rąbie , oczyszcza drogę – Wspaniale! Radość jego była tak głośna, że nie tylko ci , którzy znajdowali się obok, ale również przyczajeni bliżej żołnierze nieprzyjacielscy spojrzeli w dół. To co zobaczyli, przejęło ich dreszczem. Za oficerem egipskim wypadło z zagajnika na zdobycznych koniach kilkunastu gwardzistów. Przerżnęli zbocze z rozpędu i zmietli wszystko, co się znajdowało przed nimi. Naraz szabla dowódcy uniosła się w górę i zamigotała tajemniczo w powietrzu. W mgnieniu oka zmienił się szyk. Mały oddziałek skręcił raptownie w bok, do podnóża. Szedł jak wichura, roznosząc w strzępy najeżoną bagnetami gęstwinę. Kto się bronił, ten padł. Uciekał, kto mógł. Stok zaroił się ludźmi, którzy stąd do tej pory nie byli widoczni. Naprzeciw ukazał się szwadron kawalerii i połksiężycem postanowił zamknąć im drogę. Szabla Jussufa – agi znowu rozbłysła, czyniąc jakiś niezwykły znak. Gwardziści zsunęli się błyskawicznie. Powstał ostry, ruchliwy klin, pułkownik sadził na czele. Ależ to gracz!….Ibrahim kręcił się jak na węglach. – Kiedy on poznał naszą komendę? Soliman wybuchnął śmiechem z wielkiego zdenerwowania. Nie potrzebował jej poznawać – zawołał – To Polska szkoła! Zapomniałeś, że Polak Moszyński musztruje twoich żołnierzy? Och!(…) (…) Uff!… – sapnął znowu Soliman – W niejednej bitwie obserwowałem te polskie, szleńcze szarże, ale tam nie było takiej garstki jak ta. Ten człowiek przeszedł sam siebie. Padnie w końcu – Ibrahim targnął swój barwny pas, widząc, że coś pogmatwało się w klinie. – Nie da rady tak wielkiej przewadze. Soliman aż się zatoczył z uciechy. – To zmiana szyku! Ech, widzisz, co on wyprawia? Teraz wszystko w porządku. (…) (…) Szulc nie ścigał uciekających. Niekiedy, jakby od niechcenia zawadził o jakiegoś bardziej krewkiego kawalerzystę i zrzucał go z siodła. To najwidoczniej nie należało do jego programu. Błyskotliwy zygzag znowu przmknął w powietrzu, gwardziści ruszyli jeden za drugim. Szli drobnym truchcikiem jakby dla nabrania oddechu. Wkrótce skoczyli żwawiej, ciała pochyliły się nad grzywami, pęd rósł. Allahu Akbar!… – szepnął Ibrahim wstrząśnięty. – On atakuje naprawdę! – Czemu się dziwisz? To Polak. Nie opuści przyjaciół w nieszczęściu.

Akko19th_min_550x424

Akk – widok z końca XIX w.

mury_min_550x412

Mury obronne Akki

oblez2_min_250x236

Oblężenie Akki z lat 1189 – 1191

oblez_min_250x347

Mamelukowie wdzierają się do Akki

Źródło: Wikipedia, Marek M. Dziekan ” Polacy a Świat Arabski” słownik biograficzny

Grafika: Histmag

Advertisements