Tagi

,

deszcz

 

Godny, wśród grobów, pozbawiony strawy,
nagi, na śniegu, bez jednej koszuli
krzyczałem zimą:
Deszczu! Odbierz sen
łożom bez kości, śniegu i pyłu,
łożom z kamienia.
Posadź ziarno, niech otworzą się kwiaty.
Bezpłodne klepisko spal błyskawicami.
Niechaj korzenie zaczną przebijać.
Drzewom daj ciężar owoców.
Przyszedłeś deszczu.
Niebo i chmury…
skały się rozrywają.
Od twoich darów Eufrat pociemniał i wystąpił z brzegów,
groby się poruszyły, umarli opuścili miejsca wiecznego spoczynku.

As – Sajjab