Tagi

opowieści

Badi az – Zaman al – Hamadani, reprezentant arabsko – muzułmańskiej kultury wieku X, zasłynął przede wszystkim jako twórca makam. Makama to pierwszy oryginalny gatunek arabskiej prozy, krótkie opowiadanie ukazujące zabawne i osobliwe przygody przebiegłych oszustów i wykształconych włóczęgów. W następnych stuleciach zrobiła ona zawrotną karierę, i to nie tylko w literaturze arabskiej, ale we wszystkich niemal literaturach świata muzułmańskiego. Przejęli ją Persowie, Żydzi i Syryjczycy, a jej wpływy znalazły oddźwięk w literaturze europejskiej. O tak wielkim powodzeniu typowej literatury  ludowej i anonimowej. Dzięki postaciom bohaterów – wykształconych rzezimieszków – makamy miały wszystkie cechy utworów sensacyjnych, które przyciągały samą tylko treścią. Wiek X to w historii kalifatu abbasydzkiego (750 – 1258) moment krytyczny: po wspaniałym rozkwicie kulturalnym i politycznym w wieku IX rozpoczyna się wyraźna dezintegracja wielkiego imperium rozciągającego się od granic Chin po Hiszpanię. Od centrum w Bagdadzie po kolei odpadają prowincje na wschodzie i na zachodzie, uzyskując faktyczną samodzielność, chociaż formalnie uznawana jest zwierzchnia władza kalifa. Przemiany największe i najbardziej brzemienne w skutkach mają miejsce na terytoriach irańskich. Element irański, od samych początków panowania dynastii abbasydzkiej najbardziej prężny czynnik rozwojowy w islamie i w imperium, wywarł ogromny wpływ na politykę kalifatu, miał też niemały udział w rozwoju kultury arabsko – muzułmańskiej. Już za czasów Haruna ar – Raszida irańska rodzina Barmakidów praktycznie sprawowała władzę. W IX wieku autonomiczną władzę w Iranie zdobywają dynastie Tahirydów i Saffarydów, w X usamodzielniają się Samanidzi, a górale znad Morza kaspijskiego zakładają dynastię Bujidów, która doprowadza do odsunięcia kalifa od wszelkiej władzy. Od połowy X wieku imperium jest pod wyłącznym zarządem Bujidzkich emirów, a kalif jest tylko marionetką w ich rękach.

Rozpad kalifatu nie oznacza jednak upadku kultury, lecz jedynie zmianę jej zasadniczych tendencji rozwojowych. Poza tym potężny zasób wiedzy nabytej przez islam w poprzednich wiekach teraz z wolna ulega asymilacji, krystalizując się w elastyczny, choć  – o dziwo – jednolity system. Okres ten został nazwany przez niemieckiego historyka Adama Meza – renesansem islamu. Można powiedzieć więcej, że to były narodziny kultury muzułmańskiej, bo przecież w X wieku powstają nowe miasta (zbudowano Kair), kwitnie handel, obejmując cały ówczesny świat, a islam kontynuuje ekspansję w kierunki Indii. Hiszpania arabska także przeżywa rozkwit, jakiego już nigdy później nie miała. Rozwija się architektura, sztuka, muzyka , nauki i literatura piękna. Również rozwinął się adab, tak Arabowie nazwali literatuę dydaktyczno – rozrywkową. Były to zbiory opowieści i anegdot ułożonych tematycznie, a służących wychowaniu młodych pokoleń urzędników i pisarzy. Słynnym autorem tego typu dzieł był Ar – Tanuchi (zm 994), który napisał m. in. Księgę odprężenia po wysiłku i  Rozrywkę biesiadną. O wiele bardziej wyrafinowane, graniczące z poważną literaturą filozoficzną były dzieła Abu Hajjana at – Tauhidiego (zm 1020), związanego z wezyrem As  – Sahibem Ibn Abbadem. W Księdze przyjemności i przyjaźni zawarł on sprawozdanie z żarliwych dyskusji filozoficznych i literackich, jakie toczyły się na dworze kalifów abasydzkich.

Abu al – Fadl Ibn al – Hussajn, bo tak brzmi pełne imię Al  – Hamadaniego, urodził się w roku 968* w irańskim mieście Hamadan – starożytnej Ekbatanie. Miasto to było jednym z ważnych centrów kultury muzułmańskiej, choć zawsze zostawało trochę na uboczu głównego nurtu jej  rozwoju. Właściwie nie ma żadnych informacji o rodzinie Al – Hamadaniego i trudno stwierdzić, czy był on Arabem, wywodzącym się z plemienia Taghlib ⃰. Władał on doskonale językiem perskim, a w jego tekstach nierzadko można spotkać całe zwroty i cytaty perskie. Al – Hamadani  nie wytrwał długo w rodzinnym mieście: chęć zdobycia sławy pchnęła go na wędrówkę po świecie. W roku 989 udaje się  do Ar – Rajju, gdzie jako opiekun sztuk i nauk słynął wezyr As- Sahib Ibn Abbad,  literat i poeta ,mimo sprzyjających warunków niedługo przebywał Al – Hamadani na jego dworze.  Po kilku zaledwie miesiącach opuścił miasto udając się na północ, do Dżurdżanu leżącego nad Morzem Kaspijskim. Nie znamy przyczyn takiej decyzji młodego poety. Można tylko snuć przypuszczenia, jedni uważali, że młody Al – Hamadani nie mógł znieść zbyt autorytatywnego Ibn Abbada  według innych przyczyny należy szukać w różnicach wyznaniowych, ponieważ Al – Hamadani był sunnitą, wezyr zaś  – zagorzałym szyitą.
W Dżurdżanie też nie przebywał długo. Już w 991 roku ruszył w dalszą drogę, tym razem na wschód – do Nisaburu. Nisabur, zależny wówczas od bucharskiej dynastii Samanidów, chylącej się ku upadkowi, był mimo to miastem rozwijającym się, wielkim centrum kultury arabsko – muzułmańskiej. Al – Hamadani znalazł tam opiekę kolejnych mecenasów, tym razem wpływowej rodziny Mikalich i wtedy właśnie po raz pierwszy po wielu wędrówkach znalazł spokój co pozwoliło mu pracować. Poznał tutaj wielkiego bibliofila i literata Ibn al – Marzubana oraz swojego przyszłego przeciwnika w sztuce literackiej Abu Bakra al – Chuwarizmiego, mistrza sztuki epistolarnej, popularnego poetę, z którym zaczął współzawodniczyć o tytuł najlepszego pisarza.  Wygrał tę walkę , a plonem tego współzawodnictwa były pierwsze makamy i wiele doskonałych listów stanowiących wzór sztuki epistolarnej. W 995 roku, kiedy Nisabur został podbity przez Mahmuda z Gazny, Al – Hamadani opuścił to miasto i najprawdopodobniej udał się do Sistanu, gdzie spotkał się z władcą Zarandżu emirem Chalafem Ibn Ahmadem. Z Zarandżu przeniósł się do Heratu, gdzie pojął za żonę córkę jednego z miejscowych notabali i resztę życia spędził w dobrobycie. Tu umarł w 1008 roku w sposób dość niezwykły. Jak powiada Ibn Challikan, Al – Hamadani nie umarł, a tylko stracił przytomność, rodzina jednak uznała, że zmarł, więc pogrzebano go żywcem. Potem ktoś usłyszał jego głos, ale gdy go wykopano było już za późno. Tym razem okazało się, że Al – Hamadani umarł naprawdę*
Al – Hamadani urodził się w roku 35 hidżry, czyli 968 albo 969 n. e.

Tahgilb to jedno z najsłynniejszych plemion beduińskich. W liście do Al – Isfara’iniego Al Hamadani napisał: „Mam na imię Ahmad, urodziłem się w  Hamadanie, pochodzę z plemienia Tghlib“.

Opowieść tę  cytuje Ibn Challikan, a także Ibn al – Imad.

ŹRÓDŁA MAKAMY

Krótka opowieść o zabarwieniu anegdotycznym to jedna z najpopularniejszych form prozy arabskiej. Opowieści takie w najdawniejszych czasach zwane hadisami, a więc sprawozdaniami z najróżniejszych wydarzeń, weszły zarówno do literatury o zabarwieniu religijnym, jak i do prozy dydaktyczno – rozrywkowej zwanej od IX wieku adabem. Piękny przykład tej literatury to Księga Skąpców (Kitab al – buchala) Al – Dżahiza (zm.869), w której zebrane zostały dziesiątki mniej lub więcej zabawnych przypowieści o skąpstwie i skąpcach.  Były to jednak opowiastki stosunkowo proste, niemal bez narracji, sprowadzające się do kilku zdań i dość wyraźnie podkreślonej puenty humorystycznej. Wydaje się, że oprócz tematów literackich , anedoty także stanowiły stały element najróżniejszych spotkań towarzyskich i czegoś, co nazywano makammai czyli pogawędkami, które prowadzono w gronie kilku osób. Takie rozmowy są kilkakrotnie opisywane przez Al – Hamadaniego. I tak na przykład w makamie pierwszej o poezji, prezentuje on grupę mężczyzn dyskutujących o poezji i jej autorach. O ile makamą nazywano początkowo takie właśnie spotkania, to później nazwą tą zaczęto nazwyać pewien  gatunek opowieści relacjonowanych na owych zebraniach. Być może sam Al – Hamadani wpadł pierwszy na taki pomysł nazwania makamą najróżniejszych historyjek, przypowieści, a nawet legend zasłyszanych podczas długich podróży.

Przez długi czas utrzymywano, że Al – Hamadani ułożył znacznie więcej makam niż 52 zawarte w jego zbiorze. Podstawą takie twierdzenia było zdanie zawarte w jednym z jego listów, gdzie powiada, że z człowiekiem, który podyktował 400 makam, trudno współzawodniczyć*. Wiadomość tę powtarza później wielki antologista i historyk literatury z XI wieku As – Sa’ alibi (zm. 1038), a także Al – Husri (zm. 1061) w swoich Kwiatach literatury ( Zahr al – adab), gdzie stwierdza, że Al – Hamadani napisał  czterysta makam*. Omawiając genezę makam Al – Hamadaniego nie sposób pominąć pewnego ważnego elementu, który z pewnością zadecydował o ich treści. Chodzi o rozwiniętą w X wieku tradycję włóczęgostwa, ów muzułmański underworld, by się posłużyć terminem Boswortha. Przez ulice i bazary miast, przez pałace władców przewijali się najróżniejszego typu włóczędzy, żebracy i hultaje, zwani banu sasan, czyli potomkami sasana. Nazwa ta, być może związana i Irańskim  rodem królewskim Sasanidów, stała się popularnym określeniem tej barwnej warstwy społecznej niezwykle rozpowszechnionej na Wschodzie w X wieku. Z banu Sasan związany był cąły nurt w literaturze arabskiej: utwory o nich, niekiedy przez nich samych pisane. Szczególną sławą cieszył się Abu Dulaf całe życie spędził na wędrówkach po świecie, przede wszystkim po Iranie. Przebywał również na dworze wezyra As – Sahiba Ibn – Abbada. Nie wykluczone, że zetknął się z Al – Hamadanim. Kasyda sasańska Abu Dulafa rozpoczyna się od klasycznego nasibu: opłakiwania obozowiska i ukochanej oraz od osobistych wynurzeń autora: marzeń o ustatkowanym życiu. Dalej opowiada on o swoim życiu, trudach jakie przeszedł, i o tym, jak poznał żebraków, ludzi dumnych i często bardzo wykształconych, typowych banu Sasan, o których powszechnie mówiono,że „mają głowy w chmurach, a tyłki w brudnej wodzie“.

Wreszcie wymienia najróżniejsze grupy i kategorie owych wędrownych żebraków, przeważnie wychwalając ich i opisując występki i przywary. Ostatnie wersy poematu to żale autora nad swoją dolą, ujęte w ramy typowo szyickich rozważań.
Nie bez powodu przytaczam tu treść poematu Abu Dulafa; ten sam folklor, ci sami ludzie pojawiają się często w makamach Al – Hamadaniego i kto wie, czy właśnie folklor banu Sasan nie był najważniejszym elementem formatywnym makam. Przecież ich bohater, Abu al – Fath al – Iskandari, to typowy wagabunda, jeden z tych żebraków, których Al – Hamadani musiał często spotykać w czasie swoich wędrówek. Ma on wszystkie cechy żebraka – włóczęgi: jest bardzo wykształcony i dumny z tego powodu, niezwykle wygadany i obrotny – potrafi wyjść cało z niemal każdej opresji. Na życie zarabia oczywiście swoją przebiegłością i sprytem – zarówno wtedy, gdy jest wśród ludzi zamożnych i uczonych, jak i wtedy gdy znajduje się wśród zwykłych wieśniaków czy mieszczuchów. Ta wielostronność jest typową cechą  banu Sasan, ponieważ dumą ich profesji był stosunkowo wielki prestiż wśród społeczeństwa muzułmańskiego. Banu Sasan chętnie widziano, chętnie ich przyjmowano, a na ich wybiegi patrzono z przymrużeniem oka.

Al – Hamadani, Rasa’il, str. 169 i 227

Al – Husri, Zahr al – adab t. I , Kair str. 261.

MUZUŁMAŃSKIE SPOŁECZEŃSTWO W WIEKU X W MAKAMACH

Błędem byłoby sądzić, że makamy to tylko obrazki  z życia sasańskich włóczęgów i żebraków, zebrane przez Al – Hamadaniego podczas wędrówek po Iranie. Dokładniejsza analiza wykazuje, że przedstawiony jest w nich dość szeroki przekrój społeczeństwa muzułmańskiego wieku X, co ważniejsze, ukazanego z perspektywy spraw codziennych, a więc w aspekcie szczególnie interesującym. Makamy są wiernym przeglądem ówczesnego życia społecznego, a więc spraw politycznych, gospodarczych, religijnych, prawnych, no i przede wszystkim literackich. Przewijają się przez nie postacie zarówno wielkich ascetów, jak i rozpustników i przedstawicieli literackiego nurtu mudżun – arabskich obscenów. Wiernie odtworzone są poetyckie i literackie zawody, popularne od czasów przedmuzułmańskich, w związku z czym poznajemy poglądy ludzi X wieku: wiemy, co sądzono o Imru al – Kajsie z VI wieku czy o Al – Dżahizie z wieku IX. Niewątpliwie najważniejsze i najciekawsze są obrazki z życia codziennego; opisy domów muzułmańskich, meczetów, domów dla obłąkanych (bimaristanów), łaźni, winiarni, oberży i bazarów. Wszędzie, wśród zwykłych ludzi, których zawsze potrafi naciągnąć na kilka groszy pojawia się też Abu al – Fath al – Iskandari. Czasem zdarza mu się trafić na sprytniejszych od siebie, jak to było w Armenii, gdzie sam stał się ofiarą przebiegłości. A więc są też makamy przeglądem różnych narodowości , ocenianych chyba  z punktu widzenia  irańskich muzułmanów, bo przecież czasem Al – Hamadani spogląda na Arabów beduinów z perspektywy własnego „ja“ związanego z muzułmańskim Iranem (np. W makamie o madirze, gdzie pięknego ręcznika gospodarza nie tknął byle Arab z pustyni). Ciekawego przeglądu makam z punktu widzenia ich stosunku do ówczesnej rzeczywistości dokonał Mazim al – Mubarak w cyklu artykułów pt. Społeczeństwo Al – Hamadaniego na podstawie makam.

JĘZYK MAKAM

Makamy powstały w bardzo specyficznym dla klasycznej arabszczyzny okresie. W X wieku obserwuje się powolny upadek wzorów pięknego mówionego języka arabskiego, wywodzącego się z Koranu, haisów i poezji staroarabskiej. Prawie nikt już nie mówi piękną klasyczną arabszczyzną z zachowaniem wszystkich końcówek deklinacyjnych i koniugacyjnych. Pojawia się nieco inny w swojej budowie gramatycznej i zasobie leksykalnym język średnioarabski, prostszy i bardziej dostosowany do warunków nowej, elektrycznej cywilizacji.  Ale jednocześnie  – z upadkiem starych wzorów –  następuje gwałtowny nawrót do maksymalnie wyszukanych form językowych, a więc wirtuozerii stylistycznej i leksykalnej. Mistrzem formalizmu stylistycznego był Al – Hamadani. On to właściwie ostatecznie przypieczętowuje modę na kwiecisty język, w którym bardziej się liczą cechy formalne niż rzeczywista treść. Do mistrzowskiej wprost  precyzji  i kwiecistości dochodzi w swojej korespondencji  literackiej, listy bowiem w tym okresie pierwsze padły ofiarą pustej wymyślności językowej. Szczęśliwie w makamach treść uchowała się prze naporem formalizmu, ona też zajmuje decydujące miejsce w utworach. Z drugiej strony i język makam Al – Hamadaniego wcale nie jest taki prosty i nieokrzesany, jak w dziełach jego poprzedników, a przede wszystkim Al – Dżahiza. W odróżnieniu od nich powraca on do dawno już zapomnianej prozy rymowanej, która niegdyś – w czasach przedmuzułmańskich – była domeną twórczości „wieszczków“ na Półwyspie Arabskim.

DZIEJE MAKAMY W LITERATURZE

Chyba właśnie ów bezpośredni związek z realiami życia sprawił, że makamy niemal natychmiast zdobyły ogromną popularność. We wszystkich prawie dziełach teoretycznoliterackich z XI wieku wymieniane są jako przykład doskonałych utworów literackich, nic więc dziwnego, że Al – Hamadani szybko znalazł naśladowców. Pierwszyz z nich, Al – Hariri, zdobył rozgłos o wiele większy od swojego mistrza dzięki zaletom języka i stylu swoich makam, bardzo formalnie rozbudowanych, pełnych przedziwnych porównań i przenośni, obfitujących w paralelizmy. Dziś jeszcze Al – Hariri uchodzi za mistrza makam, a nie Al – Hamadani.
Z chwilą odradzania się kultury arabskiej w XIX wieku powraca zainteresowanie dawną twórczością literacką, podejmowane są dawne wzory i rozwijane przez pisarzy an – nahdy, okresu arabskiego odrodzenia kulturalnego w XIX wieku.
Makama nie rozwijała się tylko w literaturze arabskiej, ale i w literaturach bezpośrednio związanych ze światem muzułmańskim. Pisali je Persowie (np. Hamid ad – Din, zm. 1164) nestorianie po Syrysjku (metropolita Ebedjeszu, zm. 1318), wreszcie Żydzi (Jehuda Charizi, Hojman Ha – Ezraki, Ha  – Kini), głównie w arabskiej Hiszpanii.

Prawdopodobnie właśnie stąd , z Hiszpanii, gdzie od samego początku panowania muzułmańskiego istniały ścisłe związki między zdobywcami a ludnością romańską , makama została przeszczepiona na grunt europejski. Zaskakuje bowiem fakt, że zrodzona w Hiszpanii literatura pikarejska swoim charakterem zbliżona jest bardzo do łotrzykowskich opowieści arabskich. Romans łotrzykowski zrobił w Europie zawrotną karierę, chyba nawet większą niż makama w świecie muzułmańskim. U samych jego początków pojawia się hiszpański Łazik i francuski Trubert, potem niemiecki Til Eulenspiegel, za nim Simplicissimus, wreszcie bardzo już literacki Gil Blas i Manon Lescaut we Francji, a w Anglii Tom Jones i Tristram Shandy. Przykładów można by wyliczać bez liku. Wypada jednak tę listę zakończyć najdoskonalszym przykładem: Wyznaniami hochsztaplera Feliksa Krulla Tomasza Manna, dziełem inspirowanym romansem łotrzykowskim, stanowiącym dziś doskonałą syntezę tradycji średniowiecza z XX – wieczną rzeczywistością.  Trudno twierdzić, że hochsztapler Krull zakończył tradycje pikarejskie; wydaje się, że odwieczne marzenie człowieka o beztrosce i pełnej wolności coraz częściej pojawiać się będzie na kartach dzieł literackich.

O poetach

Opowiadał mi Isa Ibn Hiszam

Koleje losu, które rzucały mnie już w różne miejsca, skierowały moje kroki do dalekiego Dżurdżanu*. Żeby sprostać przeciwnościom losu, musiałem musiałem oddać w arendę moje nieruchomości, a uzyskane pieniądze przeznaczyłem na handel. Dzięki temu mogłem przebywać w winiarni wśród przyjaznych towarzyszy. W domu bywałem tylko od świtu do wieczora, zaś od wieczora do świtu siedziałem w winiarni. Podczas jednego z takich przyjacielskich spotkań rozmawialiśmy o poezji i ich autorach. Naprzeciwko usiadł młodzieniec, który przysłuchiwał się naszej rozmowie. Wyglądało na to, że nas rozumie, ale skoro milczał, sądziliśmy, że nie wie, o co chodzi. W końcu rozmowa zeszła na jego osobę. Zaczęliśmy mówić o nim. Po chwili młodzieniec odezwał się:
Jestem na wasze usługi jak wspomniała palma daktylowa, jak drąg, o który ocierają się wielbłądy. Jeżeli zechcę , będę mówił, , a powiem niemało. Kiedy już mówię, to nie tylko prowadzę na właściwą drogę, ale i doprowadzam do celu ukazując prawdę tak oczywistą, że nawet głuchy będzie ją mógł usłyszeć, ponieważ moje słowa usuwają wszelką niepewność.
O szlachetny! –  powiedziałem – Zbliż się, zaciekawiłeś nas. Pokaż co umiesz, a być może zasłużysz na pochwałę.
Zbliżył się i powiedział:
Stawiajcie pytania, a ja będę odpowiadał. Słuchajcie mnie, a z pewnością zadziwię was.
Rzekliśmy więc:
Co powiesz o Imru al – Kajsie*?
Był to pierwszy z poetów, który zatrzymywał się nad śladami obozowisk. Wyruszył rankiem „kiedy ptaki były jeszcze w gniazdach“* . Opisywał konie i nigdy nie zajmował się poezją dla pieniędzy. Jego wiersze są doskonałe i niewymuszone. Był lepszy od tych, którzy zarabiali na życie giętkością języka, podczas gdy ich ręce starały się za wszelką cenę zaspokoić żądzę posiadania.
A co możesz  powiedzieć o poecie imieniem An – Nabigha⃰? – spytaliśmy po raz drugi.
Odparł na to:
– kiedy się gniewa jego słowa brzmią tak, jakby robił wymówki; chwali tylko wtedy, gdy sam tego chce; prosi o wybaczenie, kiedy się kogoś boi; a mierząc, zawsze trafia w cel.
Co powiesz o Zuhajrze?
Jest zalany wodą poezji. Dla niego cała poezja tonie w potokach wody. Kiedy przywołuje słowa, odpowiada mu oczarowanie.
A co powiesz o Tarafie?
Tarafa jest wodą i ziemią poezji, skarbem rymów oraz ich siedzibą. Kiedy zmarł tajemnice ukryte przez niego nie pojawiły się więcej, a skarbnice zamknięte jego ręką nigdy już nie będą otwarte.
A co powiesz o Dżarirze Al – Farazdaku? Który z nich jest lepszym poetą?
Język Dżariria jest bardziej wyszukany, ponadto on napisał o wiele więcej wierszy. Natomiast Al – Farazdak twardszy jest od skały; ale za to częściej się chwali. Kpina Dżarira jest ostra, ale o ileż jest on szlachetniejszy od innych  współczesnych mu poetów. Poezja Al – Farazdaka jest bardziej zróżnicowana jeśli chodzi o tematykę, zaś on sam pochodzi ze znacznego rodu. Dżarir pisząc o miłości  wywołuje smutek, ganiąc oszpeca, a chwaląc dodaje blasku. Z kolei Al – Farazdak jest doskonały w pochwałach. Kiedy wyraża pogardę , potrafi poniżyć, a jego opisy są niezwykle wierne.
A co powiesz nam  o współczesnych i dawnych poetach?
Utwory dawnych poetów mają w sobie więcej szlachetności  i więcej wypowiadają myśli. Współcześni poeci piszą delikatne utwory, lecz za to ich wiersze są piękniejsze.
A może przedstawiłbyś nam swoje wiersze  i przy okazji opowiedział coś o sobie?
Oto macie obie te rzeczy naraz – odparł i wyrecytował:

Spójrzcie, okrywam ciało łachmanami,
kiedy na moją głowę spadają nieszczęścia.
Jakże ja nienawidzę tych ponurych nocy,
które największą biedę sprowadziły na mnie.
Teraz marzę o chwili, kiedy wzejdzie Syriusz,
chociaż wieki cierpiałem przez swoją nadzieję.
Byłem człowiekiem wolnym , wysokiego stanu,
a moja twarz wśród innych błyszczała urodą.
Zielone kopuły namiotów wzniosłem dla potomnych
niczym pałac Dariusza albo łuk Chosroa*.
Lecz los na brzuch upadł, odsłaniając plecy,
a moja codzienność stała się wspomnieniem.
Nic już nie pozostało z wielkiego bogactwa,
a bieda aż do dzisiaj podąża w ślad za mną.
Gdybym w Samarra*  nie zostawił mojej starej żony
i maleńkich dzieci pod górami Busry* ,
niewinnych stworzeń, których los nie szczędzi,
to zginąłbym  – panowie – pod ciężarem cierpień.

Isa Ibn Hiszam opowiadał dalej:

Dałem mu, co mogłem, a on oddalił się od nas. I wtedy coś zacząłem sobie przypominać – czy to był on, czy  nie on?
Chociaż go nie poznałem, to jednak wydał mi się znajomy.
W końcu jego zęby naprowadziły mnie na właściwy ślad. Rzekłem:
Na Boga! Toż to Al – Iskandari! Opuścił nas jako małe gazelątko, a teraz spotykam go jako dorosłego mężczyznę!
Dogoniłem młodzieńca i chwytając go za pas rzekłem:
Czy przypadkiem nie nazywasz się Abu al – Fath? Czy nie wychowałeś się u nas jako mały dzieciak? Czyż nie spędziłeś u nas kilka lat życia? Jakąż to starą żonę zostawiłeś w Samarra?
Wtedy on roześmiał się i powiedział:

Biada łatwowiernym! Czasy są teraz fałszywe.
Niechaj nie zwodzi ciebie oszustwo niewinne.
Nie trzymaj się kurczowo jednego stanu.
Niech myśli będą jak noce – przewrotne i zwinne*.

Dżurdżan (albo Gurgan) – miasto i prowincja kalifatu na południowo – wschodnim wybrzeżu Morza Kaspijskiego. W X wieku rejon ten przechodził z rąk do rąk; należał głównie do dynastii książąt zijaryckich, zależnych początkowo od Samanidów, a później od Bujidów.

Imru al – Kajs (500 – 540)  – najsłynniejszy poeta arabski okresu przedmuzułmańskiego (tzw. Dżahilijji). Był też rycerzem i wodzem plemienia. Największą sławą cieszy się wyróżniony na konkursie poetyckim  i nazwany (jak wszystkie wyróżnione kasydy) mu’allaką jego poemat, w którym znajduje się m. in. Wspaniały opis konia (przekład zob. w: siedem kasyd staroarabskich, Warszawa 1981, str. 33 – 42)

…kiedy ptaki były jeszcze w gniazdach, cytat z kasydy Imru al – Kajsa.

An – Nabigha  az – Zubjani (zm. Około r. 600) – poeta arabski okresu al- dżahilijja, jeden z siedmiu (według innych dziesięciu) autorów kasyd wyróżnionych na konkursach poetyckich. Był poetą dworskim związanym z Al – Hirą, siedzibą władcy arabskiego plemienia Lachmidów. W jego poezji obok typowo beduińskiej tematyki (opisy wielbłąda, przyrody) znalazła się tematyka dworska. Był autorem wielu satyr, panegirków i elegii).

Zuhajr Ibn Abi Sulma (VI w.) – auto mu’allaki przedstawiającej spór plemion Abs i Zubjan o ogiera Dahis. W utworze w tym znajduje się wiele sentencji i aforyzmów , co sprawiło, iż jego poezję wiąże się przeważnie  z refleksją filozoficzną rzadko występującą u innych poetów. (Przykład  mu’allaki Zuhajra Ibn Abi Sulmy, zob. w : siedem kasyd staroarabskich…s 79 – 86).

Tarafa Ibn  al – Abd (VI w.) – poeta przedmuzułmański, autor mu’allaki, typowy przedstawiciel poezji beduińskiej. Był pasterzem, a potem przez wiele lat błąkał się po pustyni. Zginął zamordowany podstępnie  przez  władcę Bahrajnu.

Dżarir i Al – Farazdak (VII – VIII w.) – dwaj słynni poeci dworu kalifów umajjadzkich (661 – 750). Szczególnie wiele rozgłosu nabrała  ich rywalizacja o palmę pierwszeństwa w sztuce poetyckiej. Ich spory stały się tematem anonimowego dzieła pt. Naka’id Dżarir wa – al – Farazdak (Spory Dżarira i Al – Farazdaka).

…łuk Chosroa  Ruiny olbrzymiego pałacu w Ktezyfonie, zwanego Iwan Kisra. W poezji arabskiej jest on symbolem próżnej wspaniałości.

Samarra Rezydencja kalifów abbasydzkich nad brzegiem Tygrysu, 100 km na północ od Bagdadu.

Busra Starożytne miasto (rzymska Bosra lub Bostra) w Syrii, ok. 100 km na południe od Damaszku, w pobliżu gór Dżabal Druz.

Biada łatwowiernym… filolog Al – Sa’alibi cytuje ten wiersz jako utwór słynnego włóczęgi  i poety Abu Dulafa. Jest to dowód, że Al – Hamadani czerpał wiele tematów do swoich makam bezpośrednio  z folkloru  banu  Sasan ( Al – Hamadani , Hamadhâni) , Maԛãmãt (Séances)choises traduites de l’arabe avec une ètude sur le genre, par Blachère et P. Masnoux, Paris 1957 , s. 63, przyp. 22)

Na podstawie książki: „Opowieści łotrzykowskie” , Janusz Daniecki