Tagi

Ponadto nie może On mieć przeciwieństwa. Będzie to jasne, jeśli wyjaśnimy, co oznacza słowo <<przeciwieństwo>>.
Otóż przeciwieństwo to rzecz różna od danej rzeczy. Jest zatem zupełnie niemożliwe, aby przeciwieństwo danej rzeczy było tą rzeczą. Jednakże nie wszystko, co różne, jest właśnie przeciwieństwem. Przeciwieństwem jest to wszystko, co się przeciwstawia danej rzeczy w taki sposób, że się nawzajem rugują i niszczą, kiedy się znajdą razem. I jeśli jedno z dwóch przeciwieństw znajdzie się tam, gdzie już jest drugie, to je unicestwia i samo zostaje usunięte z miejsca, gdzie się znajduje, przez obecność drugiego w tym samym miejscu. Odnosi się to do rzeczy, która może mieć przeciwieństwo. Jeśli zatem jakaś rzecz jest przeciwieństwem drugiej w jej działaniu, ale nie w innych jej stanach, to odnosi się to tylko do tego ich atrybutu. Jeśli one są sobie przeciwne jakością, to odnosi się to tylko do ich jakości, jeśli zaś swoją substancją, to dotyczy to tylko ich substancji.
Gdyby więc Byt Pierwszy miał przeciwieństwo, to znajdowałby się w takiej sytuacji w stosunku do swojego przeciwieństwa. Z czego wynikałoby, że każdy z nich obu mógłby być zniszczony i wobec tego Byt Pierwszy mógłby byd zniszczony przez swoje przeciwieństwo, i to w swojej substancji. To zaś, co może być zniszczone, nie może znajdować oparcia dla istnienia i trwania we własnej substancji. Substancja jego nie wystarczałaby dla utrzymania go w istnieniu ani też nie pozwoliłaby mu istnieć; potrzebne byłoby coś innego. A to, co może nie istnieć, czyli byt możliwy, nie może istnieć odwiecznie. To zaś, czego substancja nie wystarcza do jego trwania lub do jego istnienia, musi mieć dla swojego istnienia i dla swojego trwania inną przyczynę, znajdującą się poza nim. Nie byłby On przeto Pierwszy. Ponadto istniałby tylko z powodu nieistnienia swojego przeciwieństwa. Nieistnienie Jego przeciwieństwa byłoby wówczas przyczyną Jego istnienia, a On nie byłby już Przyczyną Pierwszą w sposób absolutny.

Wynikałoby również z tego, że przeciwieństwa musiałyby mieć jakieś miejsce wspólne, gdzie mogłyby się spotkać i nawzajem się niszczyć – czy byłby to substrat, rodzaj czy jeszcze coś innego. Byłoby to miejsce stałe i dwa przeciwieństwa następowałyby tam po sobie, a samo miejsce musiałoby być wcześniejsze pod względem istnienia od każdego z nich.
A gdyby ktoś przypuszczał, że jakaś rzecz, choć nie posiada wyżej wymienionej właściwości niweczenia swojego przeciwieństwa, jest jej przeciwieństwem, popełniłby błąd, nie byłoby to bowiem przeciwieństwo, lecz stanowiłoby tylko odrębność, i to inną niż odrębność przeciwieństwa. Nie przeczymy, że dla Bytu Pierwszego istnieją inne odrębności, nie ma natomiast odrębności przeciwieństwa ani też bytu, który by miał istnienie podobne do Jego istnienia.

Nie jest zatem możliwe, aby istniał jakiś byt na Jego stopniu istnienia, ponieważ dwa przeciwieństwa znajdują się na tym samym stopniu istnienia.
Byt Pierwszy jest przeto jedyny w swoim istnieniu. Żaden inny byt absolutnie nie uczestniczy w Jego rodzaju istnienia. A więc On jest jeden.
Ponadto jest On jedyny również na swoim stopniu. A więc jest On również jeden z tego punktu widzenia.

Advertisements