Tagi

,

dymówka

 

Rozum warunkuje miłość zakochanego, będąc sam uwarunkowany. Bóg zwraca się wyłącznie do bytów obdarzonych rozumem, dzięki któremu mogą oddzielić ich własne atrybuty od atrybutów Twórcy. Dzięki temu odróżnieniu rozum ujawnia swoją władzę, dostarczając racjonalnych dowodów po to, by móc oddzielić prawdziwy byt i sługę. Twórcę i byt stworzony.

Ktokolwiek zachowuje swój rozum pod wpływem stanu zrodzonego przez miłość, jest zdolny przyjąć jej wartość w ilości, której wymaga racjonalny dowód. Ktoś zaś posługuje się inteligencją bez potrzeby korzystania ze spekulacji myślowej jest w stanie przyjąć cechy własne Boga, a cecha miłości wywiera na niego wpływ w takim wymiarze, w jakim pozwala na to jego inteligencja. Rozum zajmuje więc miejsce pomiędzy spekulacją myślową, inteligencją w akcie i czystą zdolnością myślenia lub inteligencją w możności bądź intuicją. Zawładnięcie przez miłość inteligencją w akcie nie jest takie samo jak zawładnięcie inteligencją intuicyjną lub bierną. Zrozum dobrze tajemnicę tych spraw!

Bóg jest kochający, jeśli założymy, iż rozum jest dla nas, a wiedza dla Niego. Przy takim założeniu istnieją wyłącznie rzeczy zawarte wiecznie w jego wiedzy, tak jak rzeczy do nas docierające, które nasz rozum jest w stanie sobie przyswoić. Siła miłości Boga nad jego stworzeniami nie pozostaje w sprzeczności z Jego wieczną wiedzą, podobnie jak nasza miłość do Niego nie może przekroczyć możliwości naszej inteligencji bez względu na to, czy chodzi o inteligencje bierną, czynną czy też inteligencję intuicyjną, czy wreszcie odbierającą. Zrozum te subtelności!

Zadaniem zakochanego jest być podobnym do zwierzęcia pozbawionego rozumu (Dabba), a którego rana, je ją posiada, jest nieszkodliwa lub łatwa do zagojenia.

 

Tradycja podaje, iż samczyk jaskółki fruwał nad jaskółką i wyznawał  jej miłość w świątyni Salomona. Salomon usłyszał głos ptaka, który wzdychał do swojej wybranki: „ Miłość jaką do ciebie czuję, tak mnie unosi, że gdybyś zażądała, bym obalił świątynię, klnę się na Salomona, że uczyniłbym to bez wahania“.

Salomon przywołał ptaka i powiedział: „ Cóż to takiego usłyszałem?“ „Nie próbuj mnie karać – bronił się samczyk jaskółki – ponieważ zakochany wyraża się w języku, którym posługują się wyłącznie szaleni. Kocham jaskółkę i opowiadałem jej to, co słyszałeś. Zagubieni w miłości nie uznają zasad i mówią językiem miłości, który nie jest ani językiem wiedzy, ani rozumu“. Salomon uśmiechnął się i litując się nad ptakiem, nie ukarał go.

Zachowanie tego stworzenia jest z pewnością występkiem, który Bóg przebacza, nie żądając przelewu krwi od sługi, którego nie karze. Towarzyszy nawet kochającemu butowi, wobec którego pozostaje litościwy, widząc jego zmieszanie wywołane przez miłość. Taka jest cecha miłości, która przenika rozum. Bóg porywa wyłącznie byty, które mają swobodę posługiwania się tą zdolnością, a nie zakochanych, którzy znajdują się pod jarzmem i samowolną siłą miłości.

Bóg jako kochający, jeśli zostanie zraniony przez występek stworzenia, zapowiada karę, lecz Jego rana jest łatwa do zagojenia. Jednocześnie Bóg jest pobłażliwy i nie karze tego, kto nie okazał mu skruchy.
Występek popełniony przez obrażającego jest nieszkodliwy , a groźba, jaką Bóg czyni, mówiąc o karze, nie spełnia się poprzez uwolnienie. Bóg jest bowiem pobłażliwy wobec sługi i nie bierze pod uwagę występku osoby pozbawionej rozumu, która nie posiadając tej zdolności, nie szkodzi innym. Szkoda, jaką ten czyn wyrządza, jest możliwa do naprawienia i Bóg może ją wybaczyć. Występujemy przeciw zakochanemu, lecz w istocie ktoś inny jest autorem występku. Dlatego też ów występek, który tutaj omówiono jest nieszkodliwy.

„Do Boga należy należy dowód przekonywujący i gdyby On zechciał, to poprowadziłby was wszystkich drogą prostą“

Święty Koran 6:149

 

Ibn Arabi

 

Grafika: internet