Tagi

Pytanie:

Interesujemy się islamem. Czytamy różne  materiały,  uczymy się, jak w moim przypadku, głównie z książek i internetu. I potem pyta się nas ktoś, jesteś szyitą czy sunnitą? Do jakiego mazhebu należysz? I tu rodzi się moje pytanie: a skąd mam wiedzieć? Najgorzej jest, gdy uważamy, że każdy ma po częsci rację:( I w dodatku nie wiemy do jakiego miejsca modlitwy chodzimy (nie do pakistanskiego, bo tam kobiet nie wpuszczaja;)) To takie moje osobiste rosterki;)

Odpowiedź:

Odpowiedź na pytanie czy TRZEBA się określić, czy TRZEBA gdzieś należeć, brzmi oczywiście nie. Jak określał się Prorok (s)? Do którego madhabu należał? Który madhab założył? Nasza odpowiedzialność jest przed Bogiem a nie przed taką czy inną szkołą, uczonym czy też przed większością muzułmanów. Bóg dał nam rozum i serce do osądzania tego co nas bardziej przekonuje i tego do czego tęskno naszej duszy. Zesłał nam Koran, Proroka oraz według nas dał nam również 12 świętych Imamów. Mamy więc wystarczająco aby być w stanie osądzić co jest prawdziwe a co nie, przynajmniej na pewnym podstawowym poziomie ( a jeśli odczuwamy potrzebę głębszego wniknięcia, zawsze możemy poświęcić się głębszym studiom, np. na jakiejś uczelni muzułmańskiej).

Czytaj więc, porównuj, pytaj, cały czas zachowując obiektywizm i szczerą intencję dojścia do prawdy a nie subiektywne odczucia wynikające z przynależności do takiej czy innej grupy. Miej na uwadze, że różnych szkół w Islamie są dziesiątki a nawet setki a wszystkich tematów co do których się ze sobą nie zgadzają są tysiące – czy naprawdę uważasz, że w takiej sytuacji jest jedna grupka, która ma rację dosłownie WE WSZYSTKIM, w tysiącach kwestii i nie myli się nawet w jednej sprawie? I odwrotnie, czy uważasz że wiele jest grup które na tysiące spraw nie mają racji nawet w jednej jedynej kwestii?

Pamiętaj też o innej rzeczy: jeśli mówimy o grupie wyrażającej swoje racje w tysiącach róznych kwestii, od teologicznych do prawnych, to NIE MA czegoś takiego jak sunnizm, szyizm, sufizm, itd. – w łonie każdej z tych grup znajdziesz różniące się od siebie interpretacje, większościowy oraz mniejszościowy punkt widzenia, itd. Śmieszy mnie kiedy ktoś cytuje takiego czy innego uczonego mówiąc oto w co wierzą szyici lub oto w co wierzą sunnici – na większośc kwestii znajdziesz różne intepretacje w łonie każdej grupy. Jedyne grupy które mają jednolity punkt widzenia w dosłownie każdej kwestii to te, w których panuje totalitaryzm, gdzie punkt widzenia narzuca odgórnie jakiś główny kacyk albo jakaś elita uczonych, a kwestionowanie czegokolwiek grozi brutalnym wykluczeniem poza nawias grupy. Dobrym przykładem jest szkoła wahhabicka – tam się mało myśli, mało jest też więc miejsca na różnorodność w myśleniu. Grupy takie zazwyczaj mamią ludzi perspektywą „najwyższej prawdy” – przedstawiając swój jednolity punkt widzenia w taki sposób abyś pomyślała, że innego po prostu nie ma, wszystko jest czarno-białe i koniec. Jest to swoją drogą główny powód popularności takich grup – ludzie lubią proste odpowiedzi i lubią kiedy kroi im się niezwykle złożoną rzeczywistość na bardzo cieniutkie plasterki.

Krótko mówiąc – nie jesteś w kajdanach żadnej szkoły, grupy czy interpretacji. Twoja odpowiedzialność jest tylko przed Bogiem a kryterium oceny jest dany Ci przez Boga rozum. Po odpowiednim przestudiowaniu oczywiście w naturalny sposób bardziej przyciąga nas ta czy inna grupa; w dalszym ciągu jednak nawet w jej łonie mamy pole do wyboru różnych interpretacji (o ile nie wybierzemy jakiejś despotycznej grupy o charakterze totalitarnym) – jeśli dana opinia w łonie szkoły, z którą czujesz się najbliżej związana po prostu cię nie przekonuje to w nią nie uwierzysz i tyle, cóż innego miałabyś zrobić? Okłamywać samą siebie w imię jakiejś plemiennej solidarności lub aby nie pogniewał się na ciebie ten czy inny imam w meczecie? Poszukasz nieco głębiej i znajdziesz takie wyjaśnienie danej kwestii, które przemawia do twojego rozumu i serca – czyż nie na tym polega obiektywne poszukiwanie wiedzy? (oczywiście nie należy mylić obiektywnych poszukiwań z wybieraniem tego co nam najbardziej wygodne, to dwie różne sprawy)

Ja jestem szyitą. Są jednak pewne wierzenia i praktyki uważane powszechnie za szyickie, z którymi niekoniecznie muszę się zgadzać i nie wyklucza mnie to poza nawias szyizmu. Studiując historię tego co wydarzyło się po śmierci Proroka od razu doszedłem do przekonania, iż Imam Ali miał być jego następcą, studiując nauki 12 Imamów od razu doszedłem do przekonania, iż ich wiedza i zrozumienie pochodziły z boskiej inspiracji i nie było nikogo kto mógłby się z nimi równać. Te przekonania czynią człowieka szyitą. Co do całej reszty zagadnień, praktycznie wszystkie z nich zawsze były przedmiotem jakiejś debaty. Nawet jeśli wszyscy zgadzali się co do jakiejś kwestii to różnili się jeśli chodziło np. o jej zakres. Nawet dzisiaj, pośród największych uczonych szyickich znajdziesz większościowy punkt widzenia oraz kilku uczonych, którzy diametralnie się od niego różnią, mimo to w dalszym ciągu pozostając w ścisłej czołówce szyickich uczonych. Czytaj więc, pytaj, dociekaj i podejmuj odpowiedzialne wybory pamiętając, że odpowiadać będziesz tylko przed Bogiem. Nieco inną kwestią jest wybór szkoły PRAWNEJ, a więc wybór dotyczący codziennych aktów – tego w jaki sposób dokładnie się modlić, czy ręce kłaść tu czy tu, czy to a to powiedzieć raz czy trzy razy. O tym jednak może nieco później, zresztą jest to wybór do wykonania dopiero wtedy kiedy mamy już jakieś podstawowe pojęcie o tym w co i komu wierzymy.

Źródło: http://www.shiaislampl.com/wybor-madhabu-t189.html

Reklamy