Tagi

,

O wy, którzy wierzycie! Ci z was, którzy odwracacie się od swojej Religii (wiedzcie, że) Bóg we właściwym czasie podniesie lud, który miłuje, i który miłuje jego, najpokorniejszy wobec wiernych, pełen godności i niezłomny wobec niewiernych, zmagający się (stale i solidarnie) dla sprawy Boga i nielękający się krytyki tego, który krytykuje. Oto łaska Boga i szczodrość, którą on obdarza, kogo zechce. Bóg jest Wszechogarniający (Swoją łaską), Wszechwiedzący.

Sura al – Maida, ajat 54

 
Ten werset, który zawiera wielką obietnicę dla dalszej przyszłości islamu, posiada wielkie znaczenie ze względu na następujące kwestie:
1.Nikt nie może zaszkodzić islamowi poprzez wyrzeczenie się go. Sam Bóg go ochrania, i On sprawi, iż islam zwycięży nad wszystkimi innymi wiarami i systemami.
2.Bóg działa w świecie za zasłoną przyczyny i skutku; świat jest królestwem mądrości. Dlatego, jeśli naród lub społeczność, którą Bóg obdarzył odpowiedzialnością za niesienie islamu, nie jest w stanie tego uczynić. Bóg przywoła innych ludzi, których trzyma w ukryciu w Swym skarbcu Niewidzialnego. Tacy są, ci których Bóg wybrał w prawieczności ze względu na zachowanie, które wykażą w przyszłości. On ich kocha, i przez tę miłość, oni kochają Jego.
3.W wychwalaniu Towarzyszy Proroka, niech będzie pokój i błogosławieństwo. Bóg ukazuje następujące cztery zacne cechy, po to, byśmy je rozważyli.

 

WYBACZ BOŻE ZA TE SŁOWA…

Muszę powiedzieć, że podoba mi się to nowe tłumaczenie Koranu autorstwa Aleg Ünala, niezłe są przypisy, ale czasami przesadza z tym słodzeniem, jacy to muzułmanie nie są cacy itp. Zaciekawił mnie ten ajat o tym, że Bóg we właściwym czasie podniesie czy wywyższy lud, który Jego miłuje, chwali itp. No zastanawiam się czy Bóg (Allah) ma tu na myśli akurat arabów albo muzułmanów, bo jeśli chodzi o tą rzekomą niezłomność wobec niewiernych , a wydaje mi się, że akurat dzisiaj nazywanie kogoś niewiernym przez muzułmanina to jakaś paranoja i to do
potęgi, wystarczy zerknąć na to co się stało po śmierci Proroka(s), śmierć
jego wnuka Imama Hussajna(a), na prześladowanie przez „poddanych Bogu” jego rodziny, na to jak zabawiali się Islamem ci „wielcy” kalifowie i tak zwani towarzysze Proroka(s), aż po dzisiejsze czasy to szczerze wątpię w to, że tym narodem będą Arabowie czy Persowie, a nawet czasami wątpię w to, że sami tak zwani muzułmanie zasługujemy na jakąkolwiek łaskę ze strony Najwyższego?! Piszę dlatego o tym, bo jakiś czas temu jedna z sióstr udostępniła swoje ciekawe przemyślenia, które zamieściłem na blogu. Od tego czasu napisało do mnie prywatnie kilku muzułmanów, że mają ten sam problem z Islamem, z tymco otacza Islam i co się z stało z tą cudowną religią, a może nawet nieco się z nią stało, a co z nią zrobili muzułmanie , co z nią my robimy, ponieważ wszyscy jesteśmy winni. Powiem szczerze, że nie wiem co mam odpisać, co odpowiedzieć, bo sam mam problem z otaczającą mnie rzeczywistością.

Nie chcę się tu rozpisywać za bardzo o swoich problemach, ale tak sobie ostatnio sporo myślałem o mojej drodze do Islamu, która zaczęła się już bardzo dawno bo już w pierwszej klasie liceum, tzn nie wypowiedziałem Szahady, ale zawsze miałem pociąg do jednobóstwa choć muszę powiedzieć, że zawsze był silny u mnie kult Maryii (a). Muszę zawsze
powiedzieć, że do Islamu zawsze jednak zniechęcali mnie sami muzułmanie, a muszę powiedzieć, że sporo ich poznałem w latach 90, byli to przeważnie Turkowie i Arabowie, z racji tego, że moja rodzina robiła rozmaite interesy z tymi ludźmi, ale nie będę się tutaj wgłębiał w to co mnie wtedy od nich odpychało i tak już mam przyklejoną łatkę faszysty , nazisty itp gagatka. Później można było się natknąć na różne fora i grupy zakładane na NK, oj tam też się działo, długo my można
opowiadać, po tych wszystkich przeżyciach dałem sobie spokój z Islamem na jakiś rok. Ale jakoś Bóg mnie przyczaił, że sobie tam gdzieś żyję wesoło i beztrosko i podesłał przez kogoś numer telefonu do Arkadiusza Miernika, pomyślałem sobie, Boże Kochany, znowu te muzułmany, znowu Islam. Pojechałem się spotkać z tym nawracaczem – bo taki miałem obraz każdego muslima, a tym bardziej konwertyty!

No okazało się jednak, że na temat religii można z kimś normalnie pogadać, można zobaczyć, że muzułmanin to też człowiek i to całkiem normalny, a najlepsze było to, że ci szyici to wcale nie są tacy źli, jak mi do głowy wbijano przez kilka miesięcy na różnych forach i spędach muzułmańskich:)

No ale przez taki długi czas monopol na przekazywanie Islamu w Polsce miał nekrofil prowadzący „planetę islam” i te wszystkie półidiotki, które przyjęły religię przez….a największymi autoretytami są ich mężusiowie to co się dziwić, że dzisiaj Polscy muzułmanie borykają się z takimi problemami! O tych miszczach z Ligi Muzułmańskiej to już nawet nie wspomnę, to już w wogóle jest dla mnie szczyt patologii w patologii. Nie potrafię tu zrozumieć jak możemy być tak naiwni i ufać tym ludziom, jak można kolaborować z tymi…A już nie będę się tu rozpisywał na ich temat „Po owocach ich poznacie” , my na te owoce jeszcze poczekamy, a może nawet nie dożyjemy tych czasów kiedy będą najbardziej widoczne bo nastąpi to dopiero w następnym, albo za dwa pokolenia. Właśnie wtedy będą znane efekty działalności, a może bardziej pasuje tu słowo – destrukcyjna misyjność. Nie wierzę, że ci ludzie pojawili się przez przypadek w Polsce i w Europie w ogóle…Ale okej zostawię już tych biedaków w spokoju, zapędzam się tu za bardzo w inne tematy, a nie o LM chciałem tu pisać. Tak jak pisałem wcześniej napisało do mnie kilka osób, a ja nie czuję się na siłach, aby komukolwiek coś doradzać, czy tłumaczyć.
I właśnie dzisiaj otworzyłem Koran, a tu mi wskoczył w oko ten ajat,
przeczytałem go, usiadłem na fotelu i zacząłem myśleć nad nim, Islamem,
muzułmanami i nad samym sobą. Bo fajnie mi się tu krytykuje kogoś, a sam nie jestem przecież święty, też sporo ludzi skrzywdziłem, nawet muzułmanów, ale jacy my musimy być (muzułmanie) pytam się sam siebie i pytają się mnie znajomi?!

 

Okej, ktoś nam może wytłumaczyć, że muzułmanin to ktoś kto poddał się Bogu, czyli poddał się Woli Boga. No ale przecież nie sami muzułmanie są poddanymi Boga, chrześcijanie i Żydzi (Ludzie Księgi) też są Jego poddanymi! Mało tego, że też są to można by pomyśleć, że Bóg ich za to lepiej wynagradza w tym życiu niż muzułmanów, a jaką masz pewność, że i w przyszłym ich nie wynagrodzi tak samo?
Cóż to za bzdury moim zdaniem, jeśli ktoś myśli, że Szahada, szmatka na głowę, albo broda i już jestem w Raju! Popatrzmy tylko na te muzułmańskie krainy i co widzimy, ano widzimy krew, łzy i ludzkie cierpienie, i każdy z tych ludzi jest w stanie zrobić prawie wszystko, aby się wyrwać z tego „raju” i gdzie, ano to tego kafirskiego chrześcijańskiego świata np. Gdzie też ludzie zezwalają na eutanazję, aborcję i też jest masa innych patologii, ale mimo to muzułmanie wolą Europę np niż zostać w swoim kraju. Co dziwne po przybyciu czy już nawet urodzeniu się w kraju europejskim , muzułmanie mają skłonność do powielania i naśladowania tej patologii, od której ucielki! I co robią albo słuchają tych wielkich „uczonych” , którzy z Pakistanu czy Arabii Saudyjskiej mówią jak ma żyć muzułmanin w Niemczech np, albo wpadli na jeszcze lepszy pomysł i zapraszają tych ludzi do siebie to jest sztuka dopiero! Już nie będę się rozpisywał o sytuacji w Polsce, jest ona ciężka i tyle, muzułmanie w Polsce nie mają lekko.

 

Nie mają lekko przez to, że są w jakimś stopniu nietolerowani, bo jak są to
tylko przez to, że przez ponad tysiąc lat historia Islamu jest jaka jest i winni są za nią muzułmanie, poprzednie pokolenia, bo skoro mamy wszystko NAJ to kto jest to ciężkiej anielki winny za to? O tej tak zwanej sunnie i szariacie to mi się już nie chce pisać, stwierdziłem ostatnio, że nie ma sensu poruszać tej kwestii publicznie w naszym polskim środowisku, bo jak można mówić o takich rzeczach poważnie z ludźmi, dla których są ważne takie aspekty jak kobieta w Islamie, szyizm czy inne palące problemy jak spędzenie chrześcijańskich świąt z rodziną, a szczytem już było dla mnie zbesztanie jednej siostry z „Alejkumek” , która sobie założyła koronę na głowę! Z jednej strony dialogi, uśmiechy, całuski i klepanie się po plecach, ale jak kurtyna opada to pokazujemy co potrafimy i kim jesteśmy, i co KTO NAS TEGO NAUCZYŁ I UCZY DALEJ, ZAPYTAJ SIĘ SIEBIE??? Jak masz odwagę rozmawiać samym ze sobą oczywiście…Także ciężko jest dzisiaj być człowiekiem wierzącym , a nie tylko muzułmaninem. To nie jest takie proste, że mam hadisy, Koran i kilkaset książek w domu, mogę sobie je czytać, ale często bywa tak, że nie dadzą mi one odpowiedzi i nie wyjaśnią mi jak mam żyć. trzeba wstać i iść do pracy gdzie są ludzie o innych poglądach i innowiercy, są społeczeństwa, które narzuciły sobie inny styl życia niż sobie życzy muzułmanin.

 

I następne pytanie nie nasuwa, jaki styl życia ma ten muzułmanin? Skąd brać przykład, ktoś powie , że mamy sunnę i hadisy, gdzie Prorok (s) robił tak i tak, ale teraz nie ma Proroka aby nam wytłumaczył, a to są sytuacje z przed tysiąca lat, i niektóre okej się dzisiaj sprawdzają, ale ile jest takich na które Prorok Muhammad(s) nie zostawił odpowiedzi czy konkretnego rozwiązania, to samo się dotyczy Koranu! Okej mamy uczonych, ale ci uczeni też już nie żyją , a ci co są teraz to za saudyjskie pieniądze piszą bzdury, a ci co nie to nie mają tej kapusty, aby się do mediów dostać! I co teraz, a może trzeba zrobić reset w tym Islamie, no ale jak się da zrobić reset jak nie mamy kalifatu, tak to też paradoks jest na maxa:) Prorok Muhammad(s) zbudował kalifat, okej jak już kogoś to słowo boli to można powiedzieć, że zbudował, albo stworzył społeczność muzułmańską! Ale dzisiaj już nie ma muzułmańskich krajów takich jak była ta pierwsza umma i co? Muzułmanie rozsiani po całym świecie, już nawet nie wspomnę o tych wszystkich naleciałościach kulturowych, które MY WSZYSCY sobie podklejamy do religii, no i co zrobić jak ten reset nie jest możliwy, nie da się go zrobić w warunkach tak skłóconej muzułmańskiej społeczności. A może to już tak będzie tak wyglądać, że dany kraj sobie ma jednak interpretować Islam jak chce, ale jak są ci którzy twierdzą, że to źle i trzeba was zabić i co i znowu wojna? I kto na tym korzysta, że się muzułmanie tłuką? Zresztą taki reset nie jest możliwy też z innego powodu, a mianowicie z takiego, że nie ma zrobionego porządku z hadisami i nikt tego porządku nigdy nie zrobi, haha rozbawił mnie kiedyś jeden brat, który chciał na podstawie jednego hadisu zlikwidować wszystkie inne:) No takie pomysły mamy :) Także jak słyszę tą WIELKIE PODĄŻANIE ZA SUNNĄ U JAKIEJŚ SMARKULI ALBO SMARKACZA, KTÓRY SIEDZI U MAMUSI I KORAN MA SCHOWANY POD PODUSZKĄ to padam ze śmiechu, i jeszcze mu ci wstrętni szyici z sufii przeszkadzają i inne szkoły czy nawet sekty. Zadaj sobie pytanie, czy akurat muzułmanie mają prawo rozliczać kogokolwiek.

Zresztą tak jak już pisałem wcześniej, ci co mają naprawdę coś mądrego do powiedzenia to są mało widoczni, a nawet zabijani fizycznie. To samo się stało na polskim podwórku, jakaś ciotka zaczęła sobie leczyć kompleksy w Islamie, saudyjczycy zobaczyli, że w tej Polsce jeszcze nic nie zostało zrobione, nikt się nie „nawraca” na „prawdziwy islam” i powstała planeta wahabii, do tego ci karierowicze i agenci po uczelniach online też za wahabickie pieniądze i mamy dzisiaj nienawiść Polaka – muzułmanina do drugiego Polaka – muzułmanina, i robią sobie panowie biznes. Ludzie przecież ci imamowie wielcy to zostali wykopani z tych arabskich rajów, bo nawet tam ich nie chcą, przecież wiadomo jak się Palestyńczyków tam traktuje i wieku 14 – 15 lat przyjechali do Europy, to powiedzcie mi jaką oni mieli niby wiedzę o religii?!

Tu zobaczyli, że jest na tym kasa, że KSA posmaruje i się imamami zrobili, znaleźli kilku przydupasów i kolaborantów tak zwanych resortowych muzułmanów z tego całego lewactwa i się kręci biznes. I oni udostępniają książki, w których czytamy, że chrześcijanie są hipokrytami, że są na błędnej scieżce, a za chwile się z nimi dialogują! A kim ty jesteś panie mufti dla mnie, jak ty chłopie nie potrafisz wytłumaczyć czy szynka kupiona w sklepie jest halal czy nie , to chłopie co ty chcesz nas nauczyć???? Już nie wspomnę o tych wielkich zjazdach…Gdzie siska idzie zjeść i się czuje jak na targu niewolników, bo sobie jakiś trzydziestoletni wykolejeniec żony przyjechał szukać, a tragiczne jest to, że to się w sumie niektórym siskom podoba…Piszę to wszystko na freeSTAJLU, także już nie będę się rozpędzał. Na zakończenie dodam, że moim zdaniem powinno się wrócić do tej starej filozofii muzułmańskiej, powinno się zacząć próbować budować kalifat, ale nie z Arabami, a z ludami tureckimi. Jednak na to wszystko nie ma szans, nie ma warunków geopolitycznych i sami sobie ich nie stworzymy, jedyna nadzieja w tym, że Bóg coś zrobi, może pojawi się Mesjasz wkrótce (Mahdi) albo może Pan Bóg ześle jeszcze jednego Proroka, to że nam powiedział, już nie będzie żadego to nie znaczy, że nie zmieni zdania! Zresztą marny jego los byłby i myślę, że pierwsze to muzułmanie by się za niego wzięli…Nie będę już pisał o tym, jak taka umma ma wyglądać bo po co, przecież uczeni nam cały czas wciskają i wciskali kity o tym jak to wspaniale ma być i w ogóle, a później podlizywali się na dworze kalifom zapominając o tym co napisali. Trochę tu namieszałem, w sumie to nawet nie o tym chciałem pisać, ale
tak wyszło, że zrobił się tu mały bałagan. Obraziłem też sporo osób, ale
wybaczcie takie są moje odczucia, tak ja widzę pewne sprawy i to też jest osobny temat jak muzułmanin ma się zachowywać gdy widzi swoją muzułmańską rzeczywistość tak , a nie inaczej.

Oczywiście mędrcy zaraz podeślą hadisy, ale o tych hadisach już wcześniej pisałem. Dlatego myślę, że każdy muzułmanin, który ma takie problemy to w miarę zdrowy muzułmanin. Bo to człowiek, który za czyjeś pieniądze nie sieje nienawiści, nie opowiada ludziom bajek , nie nawraca bo nie sądzę, aby Bogu się podobało nawracanie w stylu niektórych muzułmańskich imamów czy organizacji, nie ma jednej Drogi Do Boga, a chustka i broda na tej drodze nie mają żadnego znaczenia. Chyba lepiej jest czasami się położyć z Koranem czy nawet inną Świętą Księgą i poczytać , ale ajat lub dwa i pomyśleć nad tym sobie.
Wyrzucić na chwilę śmieci z głowy i pomyśleć o Słowie Bożym, co one oznacza, jak się już nie ma dostępu do tafsirów itp. Albo arafatka na głowę i pomedytować, porozmawiać z Bogiem w swoim języku, zapewniam, że Bóg zna język Polski, modlitwa obowiązkowa to tylko rytuał i musi być odbyta w arabskim, wtedy umma na całym świecie się jednoczy, właśnie w tym jednym tylko momencie (szkoda), ale pogaduszkę to możemy sobie zrobić po naszemu! Można też założyć bloga, ja np lubię poezję i historię, nauki sufii czy tafsiry czytać, masz czas to załóż sobie blog, najlepiej blog bo na fejsie Cię zaraz obskoczą uzdrawiacze duszyczek i ci się szybko odechce. My
Polscy Muzułmanie jesteśmy trochę zakompleksieni, jest wiele powodów tego dlaczego się tak dzieje, nie chce mi się już o tym pisać, ale warto mieć odwagę mówić o tym co nas boli i odłączyć się od stada baranów.

A jak wygląda dzień muzułmanina np mój? Wstaję rano i idę do pracy, gdzie pracuję z różnymi ludźmi i mają ci ludzie różne poglądy polityczne, mają różne charaktery i wyznają różne religie. Trzeba przed wejściem
do pracy strzepać te wszystkie nasze bolączki i żyć z ludźmi w zgodzie przez te 10 godzin, po pracy idę do szkoły i tam ta sama sytuacja. Prywatne problemy z rodziną są najtrudniejsze do rozwiązania i tu nam najtrudniej stosować sunnę czy nauki Koranu bo jesteśmy istotami grzesznymi, a przecież to życie to tylko etap, sprawdzian i myślę, że Bóg nas sprawiedliwie rozliczy. Jeśli chodzi o zło to uważam, że powinniśmy je demaskować, oczywiście to też taki trochę dla mnie trudny temat, bo mam demaskować zło, a czasem sam źle postępuję, no ale na tym polega przebiegłość Iblisa, że sami często wpadamy w jego sidła, nawet nie
wiedząc o tym. Myślę, że łatwiej się jest muzułmaninem jak się trochę oderwie od rzeczywistości, a szczególnie tej muzułmańskiej, jak się zamknie w swoim światku. Mamy czekać na Mesjasza i do tego czasu starać się być dobrymi poddanymi Bogu, a jak już coś wspólnie budować to sto razy trzeba wszystko przemyśleć. Bo jest w tym ajacie napisane co, że Bóg podniesie lud w swoim czasie, ale ja nie jestem pewny, że to będziemy my. Trochę tu namieszałem, przepraszam za to, że poruszyłem tyle tematów i za obrazę, ale ja tak to widzę i zamierzam się już więcej nie kryć z tym, sorki też za błędy, ale jak to przeczytam jeszcze raz to dojdę do wniosku, że to wyrzucę haha. Z Bogiem…

 

Muhammad jest Wysłannikiem Bożym; ci zaś, którzy w jego towarzystwie, są mocni i nieustępliwi w obliczu niewierzących, wobec siebie są jednak współczujący. Widzisz ich (wytrwałych w modlitwie), wykonujących pokłony i padających na twarz, szukających u Boga łaski, a także Jego akceptacji i zadowolenia. Na ich twarzach są (ich) znaki – ślady padania na twarz. Taki jest ich opis w Torze. A oto ich opis w Ewangelii: jak ziarno, które wypuściło swój kiełek, a następnie go wzmocniło. Potem stwardniał i wyprostował się na swej łodydze, wprowadzając w zachwyt siewców; (tym samym) napełnia niewierzących wściekłością wobec nich (wierzących). Bóg obiecał wszystkim tym spośród nich, którzy czynią dobre , prawe dzieła – przebaczenie (dające niespodziewane błogosławieństwa) i nagrodę ogromną. (48:29)

4.Ciągłe przebywane w towarzystwie Proroka, by go wspierać i dzielić jego cierpienia;
5.Bycie stanowczym i surowym wobec niewiernych; w tamtym czasie ignorancji i brutalności zwycięstwo nad tymi ludźmi było możliwe poprzez bycie silnym i niezłomnym;
6.bycie miłosiernymi pomiędzy sobą;
7.bycie szczerymi i oddanymi w zyskiwaniu zadowolenia Boga I Jego akceptacji.

Jako, że Abu Bakr, Umar, Utman i Ali byli na pierwszym planie pod względem posiadania tych zalet, byli także największymi spośród Towarzyszy.
Jednakże nadchodzi czas, gdy ludzkość przeniesie się z ignorancji i brutalności do nauki i pewnego rodzaju cywilizacji, i w tej erze, kiedy niewiara powstaje z nauki i filozofii, następujące cztery zalety, uporządkowane wedle ważności, stają się wyraziste i najbardziej pożądane w społeczności, którą Bóg obdarza poprzez odpowiedzialność za niesienie islamu:

1.Bycie jak najłagodniejszym w stosunku do wiernych;
2.Bycie zdolnym do wydawania rozkazów, wzbudzania szacunku i bycia wywyższonym (to nie to samo, co bycie „surowym“opisane powyżej) wobec niewiernych, bycie świadomym, że godność i chwała leżą w podążaniu za islamem.
3.Ciągłe zmaganie się w całkowitej solidarności na drodze Boga, by uczynić Go znanym przez ludzi, będąc środkiem do ich prowadzenia;
4.Brak strachu przed krytyką kogokolwiek, kto będzie ich krytykował za ich starania, by uczynić Boga znanym przez ludzi.