Tagi

baghdad-350px
Potężny cios państwu Umajjadów zadały powstania charydżytów, wiążące poważną część sił kalifatu. Dzięki temu Abbasydzi i ich zwolennicy mogli przejść do zdecydowanej akcji na terenie Churasanu, a także w pozostałych prowincjach irańskich.

Nasr Ibn Sajjar nie potrafił uporać się z rosnącym w siły powstaniem. Po opuszczeniu Marwu był bezwzględnie atakowany przez Azdytę Dżudai ‚ia, sojusznika Abu Muslima. Naciskany zewsząd zwrócił się z apelem o pomoc do samego kalifa. Te jego wezwania odnotowała m. in. Anonimowa Kronika kalifów:

„I zaczął Nasr wzywać Marwanidów o pomoc i słać do nich listy i gońców. Wszelako Jazid (ibn Umar) Ibn Hubajra z przyczyny swej nienawiści do Nasra wynajdował mu przeszkody, utrudniając gońcom przejście i zatajając przed Marwanidami jego memoriały. A kiedy sprawa owych ludzi przybrała poważne rozmiary i wszystko obróciło się przeciw Nasrowi, napisał on do Marwana, uskarżając się na Ibn Hubajrę i donosząc o grubiańskim postępowaniu z jego strony. A pisał on:

Widzę między popiołem błyskanie żaru,
Jest już bliski, żeby się rozpalić,
Dwoma drewienkami rozpala się ognisko
I zwykle słowa są początkiem wojny.
Powtarzam więc zadumany:
Jak bardzo chciałbym wiedzieć,
Czy śpią synowie Umajji, czy czuwają?
A jeżeli śpią, zawołam:
Zbudźcie się, wszak nastał czas wstawania.
I jeśli ze snu się rozbudzą
Królestwo będzie ocalone,
Lecz jeśli spać będą
Ja bez zarzutu pozostanę.
Gdy nie zaduszą tego płomienia, rozgrzeje
Straszna wojna, która wszystko pochłonie,
Paliwem jej będą zamki i głowy ludzkie.
Pociesz się tracąc swe zagrody,
A potem powiedz: Żegnajcie mi – islam i Arabowie.
I napisał mu Marwan: „Obecny widzi to, czego nie ostrzega nieobecny. Działaj sam!“. Powiadają zaś, że gdy Marwan przeczytał jego słowa: „Czy śpią synowie Umajjia, czy czuwają?“, rzekł: „Istotnie ,śpimy ponieważ rządcą ustanowiliśmy ciebie!“.

W końcu jednak kalif się przemógł i nakazał „wicekrólowi“ Iraku Jazidowi Ibn Umarowi, udzielić Nasrowi wsparcia w walce powstaniem. W ogóle to w tym czasie ostatni z Umajjadów na tronie kalifów „Wschodu i Zachodu“, Marwan II (744 – 750), borykał się z licznymi trudnościami swego imperium, niekończące się walki Jamanitów z Kajsytami, bunty Charydżytów i umajjadzkich namiestników, a także antyarabskie ruchy w krajach podbitych nie dawały spokojnego snu…Kalif tak się obawiał o swoje życie, że postanowił opuścić Damaszek i zawinął się na peryferie w Al – Harran (dzisiejsza południowa Turcja)

Źródło: Tarich al – chulafa (Anonim) oraz J.Bielawski „Historia literatury arabskiej“.

Grafika: internet