Tagi

getto2

 

Al-Mutawakkil (ur. w 821, zm. w 861) – kalif z dynastii Abbasydów, syn kalifa Al-Mutasima i brat Al-Wasika. Nie ma sensu pisać o tym jak ten nazista został kalifem, bo wątpię czy Polscy muzułmanie tak bardzo odporni na wiedzę  akurat się tym faktem interesują, ale można wspomnieć, że przejął on władzę po swoim bracie Al. – Wasiku, który też swoimi „sprawiedliwymi” rządami doprowadził do masy buntów, rozlewu krwi  i rozkładu islamu. Zresztą jak się troszkę poczyta historię tych kalifatów, kalifów i książątek zrodzonych z jakiś bliżej nie określonych związków z niewolnicami, kucharkami czy innych „księżniczek” to można się tylko uśmiechnąć na te muzułmańskie podśmiewania się z hierarchów kościoła. Tak więc ten cały Wasik nie miał czasu uregulować kwestii następcy, a umierając pozostawił nieletniego syna, także towarzysze stwierdzili, że  następcą zostanie jego brat Dżafar (też zrodzony przez niewolnicę) i wtedy nadano mu drugie imię Al. – Mutawakkil ala Allah, co znaczy: „ten który powierza się Bogu”. Ale ja bym nazwał go: „Ten który powierza się nazizmowi”. Ok, a teraz krótki fragment opowiadający o tym jak to ci wspaniali kalifowie traktowali innowierców w tamtych czasach i troszkę o ich niewinnych skłonnościach:

 

„Jego portret, pozostawiony przez autorów wschodnich, ukazuje Al. – Mutawakkila jako szczupłego mężczyznę, o kruczoczarnych włosach, z charakterystyczną małą łysiną czołową i krótką, starannie przystrzyżoną brodą. Z upływem lat lubił używać henny. Nałogiem, w który popadł to upijanie się winem i pokaźny harem, nie znamy jego prawdziwych rozmiarów, ale podobno liczył tylko 4000 panienek (Al. – Masudi, Murudż Az – zawab, t. VII, Paris 1873, str 276). Ale oprócz chlania i panienek miał też inne ciekawe hobby, a mianowicie kwiaty, bardzo lubił róże, mawiał on: „Ja jestem królem sułtanów, a róża jest królową słodko pachnących kwiatów, jesteśmy więc godni siebie”. No trzeba też powiedzieć, że lubił porządnie zaiprezować, na przyjęciu z okazji obrzezania jego syna, wino lało się strumieniami, a wszystkie jego kacyki zostały szczodrze obdarowane klejnotami, złotymi monetami, togami i innymi bajerami. Wybito specjalną edycję monet nawet z tej okazji, taki skromniś był z tego kalifka. Oczywiście jak każdy władca muzułmański musiał też się wkupić w łaski uczonych i teologów muzułmańskich, aby przymykali oko na jego małe grzeszki, więc budował meczety, minarety i miasteczka. Problem w tym, że trochę był skąpy i oszczędzał na materiale i budowle się szybko posypały (surowa cegła).

 

Chciałem zwrócić uwagę na coś innego, to że chlał i lubił kobiety to mnie wcale nie dziwi to norma wśród tych kalifów, ale wychodzi na to, że był pierwszym kalifem – nazistą (a może nie pierwszym). Może sam Adi Hitler czytał sporo o islamie i tych wspaniałych kalifatach i stąd pomysł znakowania Żydów. Podobno fuhrer przy kilku okazjach wyrażał podziw dla podbojów muzułmanów i ich tradycji militarnych. Dla bardziej wymagających więcej na temat można się dopytać w fejsowej grupie muzułmańskich narodowych socjalistów „o islamie rozmowy”.

 

No a tu fragment, który dowodzi jego nazistowskim ciągotkom:

 

„Szermując orężem taniej ortodoksji, Al.  – Mutawakkil objął restrykcjami również innowierców (chrześcijan i Żydów). Dziejopis At – Tabari tak je charakteryzuje:

„W tym to roku 850/235 Al. – Mutawakkil polecił zmusić wszystkich innowierców ażeby nałożyli żółte tajlasany i pasy, podróżowali w siodłach z drewnianymi strzemionami, a do tylnej części siodła, przytwierdzali dwie kulki, do kalansuwy zaś przyczepiali, jeśli ktoś z nich ją nosi, dwa guzy. Kalansuwa taka winna różnić się kolorem od tej noszonej przez muzułmanów. Winni także naszyć sobie na wierzchnie szaty dwie łaty, jakie spotyka się na szatach ich służby, te zaś łaty powinny różnić się kolorem od szat wierzchnich, na które zostaną naszyte. Jedna z tych łat powinna być z przodu, na piersiach, a druga z tyłu na plecach, każda wielkości czterech palców i żółtego koloru. A jeżeli ktoś nosi turban, to turban jego winien być także koloru żółtego. Nakazał również, ażeby ich kobiety udając się na spacer przechadzały się odziane nie inaczej jak z żółty izar. Polecił też, by zmuszano ich służbę do noszenia pasków rzemiennych, a zabroniono nakładać pasów litych, zburzono kościoły, które zdążyli odbudować, odebrano im dziesiątą cześć nieruchomości, a jeśli takie przywrócone islamowi miejsce okaże się wystarczające rozległe, niechaj zostanie przeznaczone pod meczet. Jeśli zaś nie będzie się nadawać pod budowę meczetu to niechaj przekształcone zostanie w pałac. Polecił także, ażeby u wejścia do ich domów zawisły drewniane wizerunki diabłów, tak iż by była różnica pomiędzy ich domami a muzułmanów. I zakazał korzystać z usług zimmów tym kancelariom i urzędom kalifatu, których decyzje dotyczyły muzułmanów, natomiast im dzieciom zabronił uczyć się w muzułmańskich szkołach lub u muzułmanina. Zakazał im także obnosić w czasie Wielkiego Tygodnia w miejscach publicznych krzyże i kroczyć w procesjach ze świecami. Polecił do tego zrównać z ziemią ich mogiły, aby nie przypominały mogił muzułmanów”. (At – Tabari, Tarich ar – rusul wa – Mulak, ser III, str 1394).

 

Sporo też można przeczytać o jego orędziach do swoich namiestników jak to wspominał I napominał o życiu w cnocie, zakazie picia I jedzenia wieprzowiny, zakazie uprawiania hazardu I wróżbiarstwa np z lotu strzałyJ . Dalej można przeczytać czym on tłumaczy swoje nazistowskie ciągotki:

„Żółte szaty odróżniają kroczących drogą słuszną. Jeśli liczba tych pierwszych wzrośnie, rozsądni muzułmanie nie poczytają tego za nieszczęście, gdyż będzie to korzystne dla urzędu podatkowego”.

 

Dzisiaj mówi się „Droga Prosta” , gdyby ktoś nie wiedział.

 

Czytając o poczynaniach dawnych władców i kalifów muzułmańskich trudno dziwić się, że współcześni muzułmanie mają problem z ustosunkowaniem się do obecnej sytuacji na Bliskim Wschodzie. Brak sprzeciwu  znaczących autorytetów religijnych, lekceważenie tematu prześladowań innowierców i skupianie się na pseudo teologii  wahabickiej jest zamiataniem tematu pod dywan. Sam sporo wklejałem artykułów o kalifacie, ale trzeba zastanowić się nad tym jak powstała sama instytucja kalifatu, nie mylić z ustanowionym przez Proroka Muhammada(s) imamatem, czy nie było innowacją rozdzielenie funkcji autorytetu religijnego od autorytetu politycznego. Czy nie należy wrócić wydarzeń z dalekiej przeszłości, a konkretnie kiedy po śmierci Proroka(s) muzułmanie stwierdzili , że sami wybiorą sobie następcę Proroka(s). Doprowadziło to do wielu kłótni i intryg, które zaowocowały rozłamem wśród muzułmanów, bitwami i morderstwami. Kwestie religii i rozwoju społeczeństwa zeszły na drugi plan, a priorytetem nowego kalifa była ekspansja geograficzna kalifatu, kolesiostwo, obsadzanie lukratywnymi stanowiskami członków swojej rodziny i innych kacyków. Moim skromnym zdaniem przypieczętowaniem tej hipokryzji było wymordowanie rodziny Proroka Muhammada(s) przez nowego kalifa. Wiele można dobrego usłyszeć o tych tak zwanych towarzyszach Proroka(s) (Sahaba) i sunnie Proroka(s) , wiele spisano ksiąg o ich „wspaniałej” działalności, a jeszcze więcej spalono. Wielu polskich muzułmanów pragnie odciąć się od przeszłości i kalifatu promując ideę powrotu do sunny Proroka(s) nie próbując nawet zdefiniować czym ta sunna jest dla Europejczyka żyjącego w XXI wieku, dochodzi do takiego absurdalnego skupiania się na detalach typu: którą noga wchodzę do toalety, którą rękę do czego używam, długość brody i nogawek, czy ilość daktyli zjedzonych podczas Iftaru. Jednocześnie wszechwiedzący Polscy muzułmanie nie potrafią wykorzystać dostępnych hadisów i wiedzy o Proroku do skrytykowania posunięć przywódców krajów muzułmańskich. Są ruchy i organizacje, którym zależy by przeciętni muzułmanie nie angażowali się zbytnio w życie społeczności w której żyją, a także w szerszym kontekście geopolitycznym. Świetnym przykładem tego jest właśnie Polska, gdzie oprócz tatarów mieszka już sporo konwertytów, przez te kilkanaście lat dalej jesteśmy skazani na takie pseudo autorytety religijne jak imamowie Ligii Muzułmańskiej na czele z  ich Muftim Nidalem Abu Tabaqiem, który został mianowany muftim przez radę imamów. Ten „wielki” mufti może poszczycić się ukończeniem „renomowanej” francuskiej uczelni sekty wahabickiej o bliżej nie znanym programie studiów, z resztą jaki to może być program skoro nie wiadomo ile lat mufti przebywał we Francji i jaką może się pochwalić znajomością języka francuskiego. Jeśli ktoś z zainteresowanych zna dobrze język francuski to zapytać muftiegoJ. Drugim ważnym czynnikiem destrukcyjnym jest strona sekty wahabickiej „Planeta Islam”, kiedyś najbardziej popularna strona o islamie. Prezentuje ona typowy islam dla bardzo mało wymagających ludzi gdzie wraz z zapewnieniami o tolerancyjności prawdziwego i prostego islamu pojawiają się fatwy i fragmenty książek znanych działaczy fundamentalistycznych. Administrator tej strony od wielu lat zajmuje się łowieniem neofitów i przyczynia się do rozpowszechniania ideologii wahabickiej i skrajnych idei wśród ludzi młodych, zagubionych, poszukujących własnej tożsamości. Także sami państwo widzą, że zamiast starać się stworzyć na wzór islamu „tatarskiego” własne zrozumienie i formę religijności muzułmańskiej importuje się „islam”, który jest pozbawiony duchowości i oparty na bardzo pobieżnym naśladowaniu kultury wczesno muzułmańskiej, która nijak przekłada się na naszą rzeczywistość. Usiłując naśladować Arabów, którzy przez wieki nie potrafili utrzymać dziedzictwa Proroka Muhammada(s) i zatracili uniwersalne wartości islamu są dzisiaj dla wielu muzułmanów jedynym wzorem i przykładem życia muzułmańskiego. Musimy odciąć się od naśladownictwa społeczności, które od wieków opierają się na bardzo odmiennych zasadach życia społecznego i kulturowego gdyż jedynym efektem tych działań nie jest zbliżenie się do tradycji Proroka(s), ale pogłębianie konfliktu cywilizacyjnego i niszczenie wspaniałego dziedzictwa i dorobku Europejskiego. Zachęcam do głębszej analizy obecnej sytuacji islamu w świecie i w Polsce i poszukiwania odpowiedzi na pytanie na czym powinniśmy opierać się budując  nasze relacje z wyznawcami innych religii.

Reklamy