Tagi

Dnia 12 lipca 2013 roku Sejm Rzeczypospolitej Polskiej odrzucił rządowy projekt ustawy dopuszczającej rytualny ubój zwierząt. W odpowiedzi na tę decyzję, Mufti Tomasz Miśkiewicz wydał oficjalne oświadczenie, w którym wyjaśniał dlaczego ustawa ta godzi w społeczność muzułmańską i łamie prawa mniejszości religijnych. W zeszłym roku Mufti zadeklarował się, iż podczas muzułmańskiego święta Kurban Bajram złoży ofiarę ze zwierzęcia zgodnie z zasadami Islamu.  Stwierdził także:

„Nie wiadomo jednak, jak w zaistniałej sytuacji zachowają się organy administracji państwowej. Dlatego też każda osoba wyznania muzułmańskiego, podczas obchodów świat muzułmańskich, w szczególności gdy chodzi o złożenie ofiary ze zwierzęcia, powinna podjąć decyzje według swojego sumienia, siły wiary, tradycji i obyczajów”.

mufti

(fot. Mufti Tomasz Miśkiewicz)

Podczas zeszłorocznego święta Kurban Bajram niektórzy muzułmanie zdecydowali się pójść jego śladami i zignorować decyzję Sejmu RP. Wzbudziło to wiele kontrowersji i protestów środowisk antyislamskich i obrońców praw zwierząt w Polsce, jednak do tej pory nikt ze współuczestników uboju rytualnego nie został ukarany. Doniesienie złożone w tej sprawie do Prokuratury zakończyło się umorzeniem sprawy a szkodliwość tego czynu została uznana za znikomą. Sprawa uboju rytualnego w Polsce nie dotyczy tylko muzułmanów, ale także i społeczności żydowskiej. W ciągu ostatniego roku wiele osób i przedstawicieli tych środowisk starało się powziąć kroki prawne w celu wyjaśnienia tej sytuacji i ochrony swoich konstytucyjnych praw. W związku z tym ukazała się decyzja Trybunału Konstytucyjnego mówiąca o tym, że  „w obecnej formie polskie prawo nie pozwala na ukaranie uboju prowadzonego wewnątrz gmin żydowskich”.  Możliwy jest jednak tylko ubój do zapewnienia wewnętrznych potrzeb konsumpcyjnych społeczności żydowskiej w Polsce. Według dokumentu „wykluczony jest ubój rytualny dla innych celów [ zwłaszcza gospodarczych i handlowych ]”. Pomimo tych deklaracji w sprawie bardzo podobnego problemu dotyczącego mięsa koszernego, wielu muzułmanów  żywi obawy związane z dalszym praktykowaniem uboju rytualnego podczas świąt muzułmańskich. Według PAP, Maciej Szczęsnowicz, przewodniczący gminy muzułmańskiej w Bohonikach, stwierdził, iż nie ma doniesień o tym, by w najbliższym czasie w jego wspólnocie miało miejsce zorganizowane rytualne składanie ofiar ze zwierząt. Z kolei Przewodniczący gminy muzułmańskiej w Kruszynianach Bronisław Talkowski zaapelował do wiernych, by wstrzymali się z ubojem rytualnym, gdyż obecnie nie ma „jasnej sytuacji prawnej”.

Święto Kurban Bajram jest jednym z głównych świąt muzułmańskich obchodzonych przed polskich muzułmanów. Rytualne ubicie barana podczas obchodów tego święta symbolizuje ofiarę ze zwierzęcia jaką złożył Abraham i jego syn, gdy poprzez przyjęcie bożego nakazu i poddanie się jego woli, pomyślnie przeszli próbę na którą wystawił ich Bóg. W środowisku Tatarów święto to jest obchodzone od wieków i niewątpliwie stanowi bardzo ważny element ich religii i tradycji. Mimo to, wielu osobom ze społeczności tatarskiej bardzo zależy, by żyć w zgodzie z polskim prawem i by w tym roku obchody tego tradycyjnego święta przebiegały w spokoju i harmonii i nie przyciągały osób pragnących zakłócić jego przebieg, tak jak miało to miejsce w zeszłym roku.

Obok dyskusji o łamaniu praw mniejszości religijnych, w sprawie uboju rytualnego toczy się jeszcze jedna debata, o szkodliwym wpływie decyzji w sprawie uboju na polską gospodarkę. Przed zmianą przepisów Polska była jednym z głównych eksporterów mięsa halal w Europie. W imię pozornego humanitaryzmu wobec zwierząt polska gospodarka zrzekła się dochodów z tego wielomilionowego interesu, a jej miejsce zajęły inne europejskie kraje, które lepiej poradziły sobie z pogodzeniem przepisów unijnych i prawem do uboju rytualnego. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy polskiego Tatara i Profesora Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego Selima Chazbijewicza:

53fc47b64184f_k29

(fot. Prof Selim Chazbijewicz)

„Zakaz uboju rytualnego jest niewątpliwie uderzeniem w środowiska żydowskie i muzułmańskie w Polsce. Zakaz ten przeszkadza niewątpliwie w praktyce religijnej polskich muzułmanów. Środowiska „obrońców praw zwierząt” wymuszając ten zakaz nie tylko zaatakowały muzułmanów i żydów ale pozbawiły dochodu dużą ilość polskich hodowców, co w sytuacji blokady importu polskiej żywności przez Rosję dodatkowo zubożyło polski handel żywnością i to o niebagatelną kwotę. Weszły w to miejsce inne kraje jak Niemcy, Litwa, a także Rosja.“

W obliczu wprowadzenia przez Rosję embarga na niektóre niektóre polskie produkty żywnościowe, brak zainteresowania ze strony Rządu w sprawie przywrócenia uboju rytualnego na skalę przemysłową może być przysłowiowym gwoździem do trumny dla wielu polskich rolników, hodowców i właścicieli firm.

Trzeba sobie zadać pytanie dlaczego o tak ważnej sprawie dla polskich muzułmanów tak niewiele się dzieje i mówi w środowisku konwertytów. Wewnętrzny konflikt wśród polskich muzułmanów spycha na dalszy plan te istotne zagadnienia, ustępując miejsca dziecinnym przepychankom i postępującej arabizacji islamu w Polsce. Jestem wdzięczny polskim Tatarom za to, że z rozwagą potrafią skupić się na szukaniu rozwiązań problemów bezpośrednio dotyczących ich samych i całej polskiej wspólnoty muzułmańskiej. Natomiast z niepokojem obserwuję działania arabskich imigrantów i organizacji ich zrzeszających, które będąc bardzo aktywne w angażowaniu  polskich konwertytów  w sprawy i konflikty bliskowschodnie, odbierają cenny czas i potencjał, który mógłby być spożytkowany na rozwiązywanie kwestii istotnych zarówno dla naszej Ojczyzny jak i samej religii islamu.