Tagi

d2106406517

W trakcie jednej rozmowy on zaczął kląć, mówiąc: „Kur…” i coś tam dalej. Byłem zszokowany, słysząc przekleństwa z ust jezuity. Nie wiedziałem, jak mam się zachować – z reżyserem „Pitbulla” i „Służb specjalnych” rozmawia Piotr Żyłka.

 

Piotr Żyłka: Patrzę na ciebie. Wielki, łysy facet. Twoje filmy są, delikatnie mówiąc, bardzo mocne. W życiu bym się nie spodziewał, że znajdę w jednym z nich kilka scen tak głęboko poruszających problemy związane z wiarą. Skąd taki pomysł?

 

Patryk Vega: Wiesz co, opowiadam w filmie o ludziach, którzy zajmują się zabijaniem. I tak naprawdę wszystkie wątki w „Służbach specjalnych” dotyczą dawania albo odbierania życia. Od początku wiedziałem, że nie da się opowiedzieć o śmierci, nie poruszając kwestii wiary i Boga. Wydaje mi się to naturalne.

 

Niby tak, ale wiara i Bóg często są w filmach traktowane z przymrużeniem oka albo w ogóle tego typu tematyka jest przedstawiana w negatywnym świetle.

 

To jest kwestia momentu życiowego, w którym się jest, robiąc dany film. Ja po różnych poszukiwaniach duchowych od dwóch lat jestem w Kościele. Myślę, że mogę powiedzieć, że jestem praktykującym katolikiem, staram się żyć według Dziesięciu Przykazań, dlatego jest to obszar życia dla mnie bardzo istotny.

Cały wywiad: http://www.deon.pl/religia/wiara-i-spoleczenstwo/art,966,bycie-chrzescijaninem-to-nie-jest-frajerstwo.html