Tagi

pobrane

W poranek wieczności Szatan odważył się powiedzieć nie.

Ale skąd mam wiedzieć dlaczego?

 

Czy szatan jest twoim czy moim zaufanym?

Muhammad jest twój,

Gabriel jest twój,

Koran jest twój

 

Ale czy ten dyskurs,

Ekspozycja w melodyjnej pieśni,

Jest twoja czy moja?

 

Twój świat oświetla

Blask Adama

Ale czyją stratą był upadek Adama, ziemskiego stworzenia,

Twoją czy moją?

A kiedy powiedzieliśmy do aniołów: „Oddajcie pokłon Adamowi!”, oni oddali pokłon, z wyjątkiem Iblisa. On odmówił, wbił się w pychę i znalazł się wśród niewiernych.

I powiedzieliśmy: O Adamie!” Zamieszkajcie, ty i twoja małżonka, w Ogrodzie i jedzcie jego owoce dowolnie, skąd chcecie: lecz nie zbliżajcie się do tego drzewa, bo znajdziecie się między niesprawiedliwymi!”

Wtedy szatan spowodował, że potknęli się o nie, i wyprowadził ich z tego stanu, w którym się znajdowali. I powiedzieliśmy im: „Idźcie precz! Wy będziecie wrogami jedni dla drugich! Będziecie mieli stałe miejsce pobytu na ziemi i używanie do pewnego czasu.”

Wtedy otrzymał Adam od swojego Pana pewne słowa i On zwrócił się ku niemu. Albowiem On jest Przebaczający, Litościwy!

Jeden z piękniejszych wierszy  poety Muhammada Iqbala, Kaszmirczyka, Pendżabczyka, Indusa i Pakistańczyka w wyniku adopcji. Świetny poeta, którego wizje ukształtował Koran.

Nie mógł on pogodzić się z tragicznym oddzieleniem się ludzkości od swojego Boskiego źródła…