Tagi

Trochę starszy tekst, ale jakże aktualny:

Doroczna skandynawska konferencja islamskiej partii Hizb ut-Tahrir w Kopenhadze była ogromnym sukcesem. 14 października 2012 roku tysiącom entuzjastycznych widzów z Danii i Szwecji zakomunikowane zostało jasne przesłanie: „Naszym celem jest, żeby Kalifat objął cały muzułmański świat, łącznie z Hiszpanią”- powiedział szejk Isam Umayrah.

Miejscem konferencji było Bella Center w Kopenhadze. Jej organizatorem była Hizb ut-Tahrir, „Partia Wolności”, założona w 1953 w Jerozolimie i reprezentowana w ponad 40 krajach na całym świecie – między innymi w Szwecji, Danii i Wielkiej Brytanii. Partia ta liczy sobie ponad milion członków. Od lat 90-ych została zdominowana przez uczonych ulemów z Uniwersytetu Deobandi z Karachi którzy w Kopenhadze założyli filię tej uczelni. Deobandi był kiedyś umiarkowanym sunnickim uniwersytetem i prezentował bardzo wysoki poziom teologiczny. Jednak od lat 80-ych zaczęły w nim narastać wpływy wahhabitów. Dynastia Saudów i zaprzyjaźnieni z nią biznesmami wyłożyli miliony dolarów na pozbycie się umiarkowanych uczonych i przekupienie tych profesorów którzy się wahali.

images

Na kopenhaskiej konferencji szejk Ismail al-Wahwahi powiedział: ,,wszystkie rządy w muzułmańskich krajach uznajemy uznane za grzeszne i zbrodnicze. Nawet Bractwo Muzułmańskie i były prezydent Egiptu Muhammad Mursi nie reprezentują Islamu, ponieważ zaprzedali się kapitalizmowi i Stanom Zjednoczonym”. Szejk potępił także szyizm nazywając go ,,heretycką sektą’ i życzył szyitom aby ,,spłonęli w piekle”. Wyrażał się pozytywnie o Arabskiej Wiośnie Ludów, twierdząc że to początek na drodze do ustanowienia Kalifatu. Potępił też swoich dobroczyńców Saudów za współpracę z Amerykanami, ale wyraził nadzieję że jako prawowierni wahhabici zrozumieją swój błąd”.

Według szejka Ismaila Al-Wawhawi celem muzułmanów jest Kalifat. Nie byłby to jednak twór znany z czasów pierwszych czterech prawowiernych kalifów, tylko nowe państwo oparte na doktrynie wahhabickiej.

Kalifat powinien został ulokowany w jakimś miejscu łatwym do obrony – Egipt, Turcja, Syria czy Pakistan. Potem przyłączy się do niego sąsiednie kraje. Na początku za pomocą przyjaznych rozmów, a jeśli to nie pomoże to zbrojnie. Szejk jest bowiem zwolennikiem radykalnego działania. Aby złagodzić wojownicze wypowiedzi szejka jego rzecznik prasowy Chadi Freigeh powiedział: ,, Zachód nie ma czego się obawiać ze strony Hizb ut-Tahrir. Możemy współegzystować, ale muzułmanie muszą postępować według swoich reguł. Nie chcemy nikomu narzucać swoich praw. Musimy być szczerzy i szanować prawa danego kraju. Ostatecznie Kalifat, miejmy nadzieję, będzie globalny, ale powinno to zostać dokonane za pomocą pokojowych środków. Według Freigeh’a koniec końców każdy będzie chciał Kalifatu który jest najlepszym ustrojem na świecie”.

Cały tekst:

http://www.oswiecimonline.pl/9835-publicystyka-danish-deobandi-wahhabicka-zaraza-w-europie.html

 

 

 

Reklamy