Tagi

Wiersz dedykowany jest Nur Mohammad Monir - mojemu przyjacielowi poecie i
obrońcy praw człowieka z Bangladeszu.


                                 ,,Poeta''


Bengalski zachód słońca zawsze ma kolor krwi

Poeta przeprasza
za swoje smutne wiersze
Ożywia zmarłych
Przecina kolczasty 
drut więzienia

Czasem prosi o worek na śmieci

Delikatnie sortuje
Brutalnie ugniata
Pyta gdzie wyrzuca się gówna






Wiersz autorstwa mojego przyjaciela z Bangladeszu poety i obrońcy praw
człowieka Nur Mohammada Monira.


Widząc ogrodzenie z drutu
zrozumiesz że jesteś w więzieniu
Musisz mieć dużo siły
Tu nie ma miłości
Zostaną Ci tylko wspomnienia
W południe dostaniesz ryż z sosem
i odrobinę mięsa
Czasem wyprowadzą Cię na spacer
Przeczytasz wszystkie książki
i usłyszysz zapomniane historie
Może okno będzie na tyle duże
że nocą zobaczysz Księżyc
Reklamy